Lila my wczoraj wróciliśmy. W piątek chwilę popadał śnieg a później świeciło piękne słoneczko, w sobotę nic nie padało i była super pogoda do spacerowania. Wczoraj natomiast był dramat. Padało od rana, szklanka na chodnikach, fatalne warunki do jazdy samochodem. Więcej śniegu było w Warszawie jak wróciliśmy niż tam. Pączki z coctail baru jagoda były super! My jedliśmy raz w karczmie Pod Zbójem i 2 razy w Czarnym Stawie. Na pewno jak ktoś lubi ryby to warto odwiedzić Pstrąga ale mój mąż nie lubi grzebać w ościach więc tym razem nie wstąpiliśmy.
Moja córka po jelitówce w tym tyg ma wolne od przedszkola, ma czas na regenerację. W związku z tym spałysmy dzisiaj do 10 (ona od 18 wczoraj).
Ja mam na plusie 1kg ale tak jak kilka z Was w poprzedniej ciąży startowałam z niższej i szybciej przybywało więc wychodzi na razie tak samo.
Pojawiły się u mnie skrzepy krwi w nosie, muszę podpytać lekarza jutro od czego to może być. Mam nadzieje,że to tylko przesuszona śluzuwka od ogrzewania i zimna. Powietrze w Zakopcu jak dla mnie tragedia do tego w każdej restauracji kominki i grzanie na maksa.