reklama

Lipiec 2016

reklama
A ja spać mogę tylko młody mi nie daje...

Kurde, smutno mi, mam dziś urodziny, nie sądziłam, że będziemy je spędzać w szpitalu... W rocznicę ślubu też byliśmy tutaj... I w dzień matki, i dzień ojca i w moje imieniny... Ehh... dobrze, że święta chociaż w domu

Teraz już widzicie, czego się boję w związku z drugim dzieckiem. No bo jak się urodzi, to już nie pójdę z małym do szpitala jakby co... A nie wiem, co gorsze, być tu tyle czasu czy denerwować się w domu...
 
Malinka, Wszystkiego Najlepszego z okazji urodzin. I niech Mały wraca do zdrowia!!!

Doris, przyzwyczaisz się do nowej myśli, ale przytulam! A dlaczego starasz się daleko nie jeździć? Jako pasażer też? Jeśli mi się uda i wszystko będzie dobrze z dzieckiem to mnie czeka ok 5 godzinna podróż do Zakopanego :/

Dzięki, muszę poczytać albo zapytam w Rossmannie, mi zawsze mąż w domu farbuje.

Ja w poprzedniej donoszonej ciąży, po 3 godzinnej podróży trafiłam w nocy do szpitala z krwawieniem. Lekarz powiedział, że zrobił się krwiak od "trzęsienia się w aucie". Co prawda wtedy było to jakoś w 7/8 tygodniu ale teraz staram się unikać takich dłuższych podróży. Wolę dmuchać na zimne. Jadę załatwić to co muszę, odwieźć i przywieźć Małą z przedszkola ale wycieczek dłuższych sobie nie robię.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry