Iwona, dobrze, że już wyszłam do domu. Skoki ciśnienia o 60 aż - to strasznie dużo chyba?
Mnie ciągnie do wina, jak czasem przychodzą znajomi, kolacja, wszystko fajnie i oni wino a ja wodę - to wtedy trochę łyso jest. Albo po prostu czasem sobie siąść z mężem wieczorem przy winku. Latem będzie jeszcze gorzej, lubiliśmy sobie siąść na leżakach na balkonie wieczorami przy winku, a teraz, to się nie załapię...