Uch. Mnie na razie się nie trzymają mdłości i inne atrakcje, ale na początku było masakrycznie. Cały czas zwracałam wszystko co zjadłam i wypiłam - od wody po herbatę począwszy, a na razie mam spokój. Też nieraz byłam na kroplówkach, ale żyję. I Asia też ma się dobrze.
Dziewczyny, w którym tygodniu maluszki zaczynają słyszeć? Bo wczoraj tak z ciekawości jak słuchałam sobie muzyczki, to podłączyłam słuchawki do magnetofonu i tak po cichu włączyłam muzyczkę - Asia wtedy spała. Kiedy założyłam sobie słuchawki na brzuszek po jakiś dwóch minutach mała zaczęła się wiercić!
Arku, bardzo ładny wiersz. Przepiszę go na kartkę i wyślę Uli.