• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Lista lutowych mamuś

Kachna, nie przejmuj sie... ja mojemu ciagle robie przykrosci i jakos to znosi.
Co do slubu to my tez nie mamy :-)
I na razie nie mozemy miec........
Ja mialam zalozenie, ze slub albo przed ciaza, albo juz po. Do slubu w ciazy nikt mnie nie zmusi ;-)
Wiec spokojnie i bez nerwow mozemy czekac najpierw na rozwod :-) i pobrac sie dopiero latem przyszlego roku, albo wcale.... sama nie wiem, czy mam jakies wilkie parcie na slub. Zobacze za kilka miesiecy :-)
 
reklama
Tia.... u nas to chyba moj luby czuje sie zagrozony ;-) Juz raz mu zwialam na rok i teraz boi sie, bi wie, ze jestem zdolna spakowac sie w ciagu godziny i wyniesc sie, gdzie mnie oczy poniosa.... nawet z dzieckiem :-)
 
Ja z moim mężem rozstałam sie aż na 5lat po to tylko by po tych 5 latach spotkac sie na nowo i pokochac a po 4 miesiacach wziąśc ślub... nasza historia jest mega zakręcona ale miłosc szalona ;D
 
Karolla, Karolla.... dawaj cala historie zwiazku.... popiszemy sobie, powspominamy... Bedzie tak wspominkowo, jak podczas opowiesci o testowankach....
Popieram Karole7
Ja napisze, jak posprzatam.... Bo teraz siedze w syfie niezlym i zamiast sie z nim uporac, zabawiam sie na bb ;-)
 
reklama
Oki ale krótko bo już mam wychodzić a ciągle BB przeglądam ;)

Z Tomkiem poznalismy sie w naszym LO ja miałam 16 lat on 18 ale byliśmy dzieci  ;)
były 2 lata szalonej miłosci a potem niestety to ja byłam tą złą i go rzuciłam przed walentynkami  >:( mieliśmy isć
na Titanica w walentynki, były bilety no i masa płaczu ale mi ktos innym zakręcił wtedy w głowie! Aż zła jestem na
siebie jak o tym pomyśle, ja byłam przez te lata w bardzo toksycznym związku, no niewazne facet miał silna osobowosć czasem aż za silna, w styczniu 2003 roku zakończyłam pewien etap mojego życia i postanowiłam byc singlem
Pomimo że mieszkamy w jednym mieście ani razu nie spotkałam Tomka przez te 5lat
aż do kwietnia przypadkowe spotkanie w pubie, potem oświadczyny po 2 tygodniach, wspólny wypoczynek w Turcji gdzie został kupiony pierścionek zaręczynowy a w sierpniu był nasz ślub!! Ot to po krótce nasza love story !! Niedawno minęły 2 lata naszego związku, cudownego zwiazku!! Teraz wy opowiadajcie!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry