Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A z moich planów znów nici, bo zamiast urządzać pranie śpioszków w domu to w robocie liczę brodziki i kibelki :laugh: :laugh: :laugh: ach! te nieszcześne remanenty : : :
Za to sylwestorwa noc była o dziwo udana, ok. 3 wróciliśmy do domu z prywatki. Pojadłam, pogadałam sobie, zatańczyłam kilka przytulańców, łyknęłam szampana nawet
Zmęczona nie byłam, tylko dzidziol był oszolomiony głośnymi dźwiękami, dla niego to coś nowego, o tej porze i tak głośno :laugh: :laugh: :laugh: Wiercił się strasznie i nie wiem czy mu się podobało i tańczył sobie, czy wręcz przeciwnie awanturował się, żeby zciszyć? :laugh: :laugh: :laugh: Znajomi przyszli z 4-letnia córcią, która w okolicach 23.00 padła i nic jej nie ruszało, że hałas i huk, spała sobie w najlepsze. Życzę Nam wszystkim takich grzecznych, wyluzowanych i niesprawiających kłopotu dzieci
My pobalowaliśmy do 3 rano ale ja juz na ostatnich nogach byłam teściowa pyszne jedzonko zrobiła
no a mój mężuś ze swoim tatą dał tak czadu że w niedziele do 17.00 wylegiwał sie i chorował
Moja mała kopała jak szlona jak zaczęły petardy strzelac
Antares ja tez sobie kreacje wymyśliłam bo na czarne ciążowe spodnie założyłam sukienke czarna ze streczu
moja studniówkowa, tylko zamiast do kolan to ona za bluzke tym razem robiła ;D
A u nas na sylwku też były dzieciaki. Bratanek Piotrka (8 lat) poszedł spać o 1 w nocy, a jego rok młodsza siostra, przebrana w balową kreację tańczyła do 5 nad ranem i tylko sobie wybierała który facet ma ją brać na ręce. Ta to ma dopiero zdrowie, a faceci za nią szaleli i grzecznie podrzucali pod sufit
U nas sylwester niestety minął w pozycji głównie horyzontalnej,w towarzystwie moich rodziców,bo przez te śniegi mój mąz niestety nie mógł do nas dojechać.Nie chcieliśmy ryzykować,żeby pędził do nas po Bóg wie jakich drogach.Zobaczymy się już w piątek
witam wszystkie lutóweczki!!!!!!!!!
nie było mnie tu sporo czasu, ale moj komputer nawalił i dopiero go odebralismy z naprawy. mam takie zaleglosci ze do samego porodu nie wiem czy zdaze nadrobic. :
na wstepie chcialam wszystkim zyczyc SCZEŚLIWEGO ROZWIĄZANIA I DUZO POMYŚLNOŚCI W NOWYM ROKU!!!
czesc gosiu, witaj, dobrze, ze jestes.
a propos nieobecnosci, melduje, iz od przyszlego tygodnia prawdopodobnie znikam z netu, jako ze przestaje pracowac, ale na pewno od czasu do czasu bede sie odzywac jak nie osobiscie, to moze przez meza, musze to jakos zorganizowac.