karola7
Fanka BB :)
U mnie też skurczyki zaczynają sie dość często pojawiać. Więc znowu przeprosiny z nospą, bo chciałabym przynajmniej do połowy stycznia wytrzymać, no a idealnie byłoby do końca stycznia. Mężuś już sie nawet kilka razy pytał czy już jedziemy
a ja na to, że jeszcze nic nie przygotowane, więc sie nigdzie nie wybieram. No, ale na wszelki wypadek już pranie rozpoczęte i zakupiki pełna parą. Jeszcze tylko to cholerne łóżeczko
Jak to jest, ze rzeczy zawsze giną w najmniej odpowiednim momencie. (staniki do karmienia tez jeszcze miesiąc temu były w szufladzie, a teraz? )