Mi neurolog powiedziała żebym się nie nakręcała, że go kieruje na rehabilitacje, ale jeszcze nikomu trochę poćwiczyć nie zaszkodziło. A lepiej coś zrobić teraz żeby dziecko potem nie miało pretensji do rodziców, że coś mogliśmy zrobić a nie zrobiliśmy i się pogłębiła ta asymetria. Co do metody Vojty to ostatnio w parku gadałam z jedną babką i bardzo negatywnie się na ten temat wypowaidała więc chyba musi coś w tym być.
Ja też chodzę państwowo i jestem zadowolona. Wiem poza tym jak sama mam z małym ćwiczenia wykonywać oczywiście w formie zabawy albo przy przewijaniu - na pewno kochana będzie okij.