witam wszystkie staraczki!!!
jeszcze 3 dni temu myslałam że już się udało, a tu niestety-kolejne rozczarowanko:-(ale nie poddaję się, staramy się z mężem od roku, koleżanki radzą żeby się wyluzować to wtedy się uda, ale jak tu się wyluzować i spokojnie czekać nie wiadomo jak długo????Ale nie traćmy nadzieji, moi rodzice starali się o mnie 10 lat!!! Mama miała 3 poronienia i ponoć niedorozwój macicy, a 28 lat temu medycyna nie była jeszcze tak do przodu.I co? udało się ! Byłam zdrowym bobaskiem! trzymam kciuki za wszystkie starające, będę tu często zaglądać bo gdy czytam Wasze wypowiedzi lżej mi na serduszku,że nie tylko ja mam takie problemy, pozdrawiam ciepło!!!:-)