Ja wczoraj zrobilam "male zakupy". Kupilam Octenisept (cholerstwo male - 50 ml, ale drogie 25 zl), majtki poporodowe 2 opakowania (pakowane po 2 sztuki) a sobie krem na rozstepy Pharmaceris M (polecam, bo dobre kosmetyki i w miare tanie). Wzielam teraz preparat zmniejszajacy istniejace rozstepy, mimo, ze na razie ich nie widze. Trafilam na promocje. Kupujac jedno opakowanie za drugie placilam 50% ceny. Wczesniej tak kupilam zwykly krem na rozstepy tez tej samej firmy.

Pozniej zajechalam do rossmana i tam kupilam patyczki do uszu z ogranicznikiem (cena 2,50) i krem nivea sos. Jakoze bombusia zaintrygowala mnie tematem kosmetykow do buzi to poczytalam sobie troche opakowania. I tak - nie ma jedego preparatu, ktory bylby i na slonce i na mroz. Niestety nivea baby, hipp (kremy do buzki czyli te z filtrami i na mroz) zawieraja parabeny, ktore sa szkodliwe. Trzeba tez uwazac, bo na niektorych opakowaniach jest napisane, ze mozna stosowac dopiero, gdy dziecko ma 6 miesiecy. Jedynie dwa kremy na slonce i na mroz nie zawieraja parabenow. To kremy wyprodukowane dla Rossmana. No i chyba je za jakis czas kupie.
Odnosnie wiadra na pieluchy. Sama chcialam je kupic, ale jak zobaczylam cene tych wkladow to zwatpilam. Pojechalam do ikei, kupilam male, trojkatne wiadro z przykrywka, tak, ze mozna je postawic w rogu pokoju i nie bedzie przeszkadzac. Do tego dkupie paklanki czy inne rworeczki na pieluszki i bede do tego wiaderka wrzucac. A ze jest male, wiec maz bedzie zmuszony co dzien je oprozniac, wiec nic nie powinno brzydko pachniec.
Transport - tylko i wylacznie w foeliku. Swego czasu to jak dostawalo sie kartke z informacjami co jes potrzebne na czas porodu, pobytu w szpitalu i na wypis to do wypisu byl podawany wlasnie fotelik. Bylo nawet tak, ze jak rodzic nie mial fotelika to nie wypuszczano dziecka ze szpitala. ;P Ja kupuje maxi cosi. Bez bazy, bo do mego auta baza nie pasuje.