Ja na początku do kąpieli używałam tylko mydełka- Johnson-a, po kąpieli oliwka- Johnson-a, buzię przemywałam przegotowaną wodą(ok.6 miesięcy) i kremowałam ziajką. Do dupci- maść dermopanten (na początku sudocrem,ale ciężko się go zmywało). Paszki i szyjkę też smarowałam maścią dermopanten,żeby odparzeń nie było. Rano myłam córcię wacikami-paszki,szyjka,pachwinki,rączki,buzia(a jak troszkę podrosła to dziąsełka przegotowaną wodą z nakładką na palec lub malutką szczoteczką kilka razy dziennie). Później przeszłam na płyn do kąpieli Johnson-a i balsam do ciałka Johnson-a, ale krostki córci wyskoczyły. Kupiliśmy ATOPERAL (do skóry alergicznej),ale krostki dalej wyskakiwały(tylko po kąpieli), później NIVEA- żel do kąpieli+oliwka- krostki dalej wyskakiwały, teraz ją kąpię w mydełku Johnson-a i smaruję balsamem Johnson-a (krostek nie ma), do buzi dalej ziajka(rano i wieczorem), a przed spacerem -latem krem od słońca+balsam ochronny,zimą-krem od mrozu i wiatru.Szampon-Johnson-a na początku,teraz NIVEA. Do pępuszka-waciki +spirytus. Do prania- proszek Lovella + płyn do płukania- Lovella
Pieluszki Huggies, chusteczki-dzidziuś,huggies i czasem dada z Biedronki(bardziej mokre są)