martuśka85
http://psychozytywnie.pl
o nie, tylko nie nago..juz sam spzital to dyskomfort, a co dopiero totalny brak intymnosci :/
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Juz tlumaczę![]()
Mają być koszule dlatego,że położne w większości szpitali pilnują,żeby kobieta leżała i "wietrzyla" krocze. Odpadają majtki, cokolwiek na tyłku. Ma być podpaska i nic więcej.
Niekomfortowo? Ojj baaardzo. Poza tym co chwile wchodząjakieś doktory i sprawdzają stan rany, kolor odchodów połogowych, nie ma czasu ani sił ( rana od nacięcia naprawdę boli ) zeby się przebierać.
Ja mialam w szpitalu dwie koszule ale efekt byl taki,że w jeden dzień mialam brudną dopóki mąż nie przywiózl kolejnej wypranej. Brudzą się te koszule wlaśnie z powodu wielkich podkładow,ktore się przesuwają, dodatkowo jak leci siara to też zaczynają się plamy ( u mnie w szpitalu nie kazali nosić stanikow.Mialo być wygodnie i "naturalnie")
Do porodu różnie jest w szpitalach, u nas w szpitalu dają koszulę do porodu z takiego jakby prześcieradła, bo wtedy w pralni to wygotują i się nadaje jeszcze, a te kupione przez nas to do wyrzucenia od razu
Więc jak zamierzacie sobie sprawić ładną koszulę to proponuję nie zabierać jej do szpitala 
Co do sytuacji po porodzie to przez pierwsze dwa dni nosiłam też te szpitalne koszule-można było je zmieniać jeśli się pobrudziły, a dopiero później założyłam swoją