reklama

Lista zakupów:)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
. Wykasował mi m.in fridę.
A jutro robię najważniejszy zakup- wózek. Nasz typ po dzisiejszym ogladaniu to jedo fyn. Nie jestem do końca zachwycowa ale też za bardzo wyboru nie ma.

Przy pierwszym katarku i tak po nia pobiegniecie do apteki,jak zobaczycie męczącego sie od zatkanego noska malucha.;-)

Ja sie wybieram do Rossmana troszke tam kaski zostawić.:-)
 
reklama
bonusowa- nie wyobrazam sobie trochę tego w rzeczywistości tzn tego, żeby nie zostawiać zwierzęcia sam na sam z dzieckiem. Bo trzeba byłoby zostawiac je w zupełnie innym, zamkniętym pomieszczeniu. A przecież nie chodzi o izolowanie się od zwierzat, nie po to są w domu. Wystarczy, że taki kotek wśliźnie się do naszej sypialni czy coś, myślę, że to jest nie do uchwycenia. Bo musiałabyś z góry zakładać, że kot to zagrożenie, a do tej pory myślałaś inaczej.Więc Wg mnie albo zwierzę albo dziecko.

Hmmm, chodzi mi o takie zostawianie, jak Ty idziesz wziąć kąpiel, ugotować obiad, posprzątać sypialnię, a dzidzia leży np na macie edukacyjnej w salonie i wszystkie futra mają do niej nieograniczony dostęp. I nie chodzi mi o izolowanie od zwierząt! Jestem tego mega przeciwniczką! Ale z nie tylko moich obserwacji wynika, że wszystkie ataki psów na dzieci miały miejsce pod nieobecność rodziców. I na prawdę nie chodzi o to, że psu nagle coś odbije i rzuci się na dziecko, ale bardziej o to, że niemowlęciu może zrobić coś niechcący, a starszemu- bo zostanie sprowokowany.

Nie wierzę w takie bzdury, jak to, że kot przegryza gardło w czasie snu, bo krtań się rusza, albo, że z premedytacją zadusi noworodka, czy wydrapie twarz/ oczy. Aczkolwiek, o czym pisałam już na topicu o zwierzakach, widzę, że mój kocurek lubi się tulić i zawsze kładzie mi się na klatce piersiowej lub szyi. Tyle, że jak mi jest za duszno po prostu przekręcam się na bok lub go zdejmuję, a noworodek tego nie zrobi.

Uważam, że po prostu trzeba przewidywać pewne sytuacje i uważać nie popadając jednocześnie w panikę :tak:

Co do ubranek, to ja mam 7 szt body, 3x śpiochy bawełniane, 1x półśpiochy bawełniane, 3x śpiochy welurowe, 2x pajac, 2x rampers na 52/56cm i 24 szt body, 5x śpiochy bawełniane, 1x półśpiochy bawełniane, 4x śpiochy welurowe, 3 pajace welurowe, 4 pajace bawełniane, 2 grubsze bluzy, na 62cm. Oczywiście jeszcze jakieś ogrodniczki i inne wyjściowe ciuszki :-) Także sporo tego wszystkiego w małych rozmiarach, ale sporo podostawałam, a z resztą liczę na to, że młoda urodzi się mała- tak jak cała rodzinka: ja- 2670g, tatuś 2800g, bratanek tatusia: 2700g, a bratanica 2630g. Wszyscy długość 50-56 cm. Więc jest szansa... Obym się nie przeliczyła :-D
 
alaa dodałabym jeszcze chusteczki nawilżane, waciki, patyczki do uszu, oczywiście pieluchy. A frida to bardzo ważny zakup:P
 
Mój mąż najwidoczniej jest optymista i mówi "a jak nie będzie miało kataru?", hehe, ja mówię, że pewnie wczesniej czy później będzie miało a on mówi to pójde do apteki i kupię. Może i ma rację. Chociaz ja bym wolała być przygotowana za wczasu na taką ewentualność, w końcu nie tak rzadką.
Patyczki do uczu mam, waciki, aaa i najlepsze wykasował mi tez octanisept, kupiłam taki w spreju do dezynfekcji pępka. Bo M. mówi, że może już w szpitalu odpadnie i się nie przyda.
Pampersy mam i chusteczki nawilżające ale tylko jedna paczkę, bo oczywiście M. mówi, że może się uczuli to po co więcej.
 
Zdjęcia dodam jak rozłozymy łóżeczko, ale na razie to odległy temat...:)
jeszcze nie wiemy co robić w małym pokoju dla dzidzi (malowanie czy coś), a poza tym zastanawiamy się czy czasem łóżeczko nie będzie na początku stało w naszym pokoju... tak dla bezpieczeństwa i w ogóle..
jak zwykle pomysł wpadnie któregoś dnia do głowy i się go zrealizuje:)
 
Kurcze dziewczyny tak sobie teraz mysle bo u mnie tam gdzie bedzie stało lozeczko jest bardzo nisko bo to poddasze jest wiec tak niziutko akurat jest w miejscu gdzie lozeczko jest zaplanowane... gdzies z 158... no i teraz pytanie moje nie bedzie to za nisko?? Dla dzidzi? ze tak bedzie mialo blisko sufitu ??
przepraszam ze tak chaotycznie pytanie brzmi ale zagubiłam się teraz :dry:
 
Kurcze dziewczyny tak sobie teraz mysle bo u mnie tam gdzie bedzie stało lozeczko jest bardzo nisko bo to poddasze jest wiec tak niziutko akurat jest w miejscu gdzie lozeczko jest zaplanowane... gdzies z 158... no i teraz pytanie moje nie bedzie to za nisko?? Dla dzidzi? ze tak bedzie mialo blisko sufitu ??
przepraszam ze tak chaotycznie pytanie brzmi ale zagubiłam się teraz :dry:

Czekoladka ja bym tam nie postawiła łózeczka za nic w świecie, będzie dzidzi duszno, gorąco, będzie sie pocić,a ono nie powie, ze gorąco.
Ja kiedyś na działce spałam właśnie pod takim niskim poddaszem to w nocy uciekłam na parter, bo bym umarła chyba tak mi było źle i duszno, bo dach był nisko.

Alaa Fridę myśle, ze trzeba mieć już zakupioną od razu.
 
reklama
Patyczki do uczu mam, waciki, aaa i najlepsze wykasował mi tez octanisept, kupiłam taki w spreju do dezynfekcji pępka. Bo M. mówi, że może już w szpitalu odpadnie i się nie przyda.
no ciekawa teoria,he,he.
a tak powaznie,to nawet jak kikut odpadnie przez kilka dni i tak jeszcze odkażałam,bo to w koncu ranka zostaje.

Kurcze dziewczyny tak sobie teraz mysle bo u mnie tam gdzie bedzie stało lozeczko jest bardzo nisko bo to poddasze jest wiec tak niziutko akurat jest w miejscu gdzie lozeczko jest zaplanowane... gdzies z 158... no i teraz pytanie moje nie bedzie to za nisko?? Dla dzidzi? ze tak bedzie mialo blisko sufitu ??
przepraszam ze tak chaotycznie pytanie brzmi ale zagubiłam się teraz :dry:

Jeżeli ci nie bedzie ciezko dzidzi wyciągac z łóżeczka,to czemu nie.choc musi byc jakichs luz nad łózęczkiem dla cyrkulacji powietrza.:tak:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry