Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Anulka faktycznieDzien dobry:-):-)
Beatko... dzis piatek, nie sobota![]()



Ryczała do drugiej, ja co chwilka próbowałam ją uspokajać ale to jakby ją rozsierdzało. W końcu padła, ale opłakiwała przez sen. O 4 powtórka z rozrywki
i tak do 6... później jeszcze po 6 się obudziła i płakała, po 7 poszła spać, a ja padłam na łóżko
O 7:30 moja Amba odczuła ogromną potrzebę wyjścia i zaczęła łazić, piszczeć i mnie wkur... ale poszłam. Wylały się i zaraz wróciłyśmy do domu... udało mi się tylko w piżamę przebrać a Inga już nie spała tylko darła się jakby ją ktoś ze skóry obdzierał. Udało mi się dać jej 50 ml. mleka i usnęła... do 9
Ale przynajmniej zjadła kaszkę i poszła spać... wstała o 11:30 Cały dzień była marudna, płaczliwa, rozdrażniona.. zresztą jak ja. Jessu o co jej chodzi.... Aż się boję co może dzisiaj się dziać, bo chyba nie wytrwam kolejnej takiej nocy
Ma dwa zabki jak narazie , wyglada jak kruliczek

zafascynowany jest nimi. Ciagle otwiera i zamyka je.... heheheheh... Bawi sie tylko jak ktos sie z nim bawi, turlam mu pileczke a on sie chichra w tedy, albo razem gramy na takiej jego zabawce... a jak sam ma sie czymkolwiek bawic to jest to tylko na chwilke. Takiego mam synka ze sam sie bawic nie umie 


?
:-(
Oskar piszczy jak widzi kroliczka naszego w domu, czy konia na biegunach... pieski wszystko go bawi i mu sie moooocno podoba, wiec zwierzaczki na wsi to juz w ogole:-)






maly moj dzisiaj szalal jak diabli dawno nie dal tak popalic darl plakal non stop te zeby oszalay jemu widze ze ida kolejne dwa ( a ma juz 6 )

Nie uważam żeby tu była aż tak potrzebna ingerencja moderatora ażebyś tu musiała bywać codziennie Wisienko, więc jak dla mnie zostajesz ;-)
u nas cholernie pada :-) posiedziałabym jeszcze ale dzieci muszę kłaść...

Cześć
Dziś miałam najkoszmarniejszą noc od iluś tam miesięcy... Inga właściwie nie spała... od 23 do 1 darła się w niebogłosy, ani mleko, ani żel na ząbki, ani noszenie, nawet zabranie ją do mojego wyrka nic nie dało. W końcu byłam tak zrezygnowana, ze odłożyłam ją do łóżeczka i poszłam do siebie. To spowodowało taki atak, ze myślałam, ze w końcu ktoś na mnie policję naśle za katowanie dzieckaspaRyczała do drugiej, ja co chwilka próbowałam ją uspokajać ale to jakby ją rozsierdzało. W końcu padła, ale opłakiwała przez sen. O 4 powtórka z rozrywki
i tak do 6... później jeszcze po 6 się obudziła i płakała, po 7 poszła spać, a ja padłam na łóżko
O 7:30 moja Amba odczuła ogromną potrzebę wyjścia i zaczęła łazić, piszczeć i mnie wkur... ale poszłam. Wylały się i zaraz wróciłyśmy do domu... udało mi się tylko w piżamę przebrać a Inga już nie spała tylko darła się jakby ją ktoś ze skóry obdzierał. Udało mi się dać jej 50 ml. mleka i usnęła... do 9
Ale przynajmniej zjadła kaszkę i poszła spać... wstała o 11:30 Cały dzień była marudna, płaczliwa, rozdrażniona.. zresztą jak ja. Jessu o co jej chodzi.... Aż się boję co może dzisiaj się dziać, bo chyba nie wytrwam kolejnej takiej nocy
Poza tym pogoda u nas fatalna, leje i jest burza. Spakowałam już część rzeczy zaraz biorę się za reszte. Jutro Inga idzie do mojej mamy... dzięki Bogu.
A i jeszcze wczoraj rozmawiałam z bratem, bo pojechali do tego hotelu na K. do którego my się wybieramy z Sebanem i Diablicą we wrześniu. Są zadowoleni, jest super, czyściutko, jedzonko pyszne, blisko centrum i morza... kurcze już bym chciała tam jechać:-)
Anulka, współczuję nocki. Kurcze biedne te dzeciaki.
Sabinka, wklejaj zdjecia nowej fryzurki
Karina, fajnie macie z tym basenem. Jak będziemy w Holandii postanowiliśmy też chodzić na basen:-)
Beata, super, ze spotkanie udane.
Larvunia, wszystkiego naj dla taty:-)
Misia, kiepsko macie z pogodą, ale podobno od jutra ma się poprawić.
Wisienka, jak uważasz, ale tutaj ostatnio jest taki ruch, ze nawet jak będziesz zaglądać raz w tygodniu, to zrobisz porządki;-) Ale mam nadzieję, ze nie będzesz nas aż tak zaniedbywać:-)


