Dobry wieczor. Cale szczescie, ze dzisiejszy wieczor juz minal;-) Inga spi, S. oglada Tv a ja tutaj:-) Inek oczywiscie dala popalic, wiec Seban sie zlitowal i ja uspil, chociaz dzis byla moja kolej. Niestety uzyl w tym celu wozka, ale juz nie mamy sily sluchac jej placzu. Wychodza jej gorne jedynki i mamy mala masakre:-( Inga ma okropnie opuchniete dziasla, wygladaja jak wisnie. Zastanawiamy sie nawet czy nie isc do lekarza z tym.. jest strasznie rozdrazniona, niczym sie nie zainteresuje, non stop sie obija... wsadzilal dzis na noc czopka, wysmarowalam dziasla dentinoxsem i na razie spi. Juz w lozeczku na szczescie. Dzis w sklepie idstawila taka szopke, ze zastanawialam sie gdzie uciekac. Jesssu niech juz te jedynki cholerne jej wyjda...
Sabinka, my na razie pozyczamy tylko ten net;-) Ale w niedziele sie wybieramy do sklepu, wiec moze uda nam sie zalatwic. A Kapik super "maszeruje". Smieszny jest strasznie:-)
Mirka, do Wenecji sie wybieracie? Super. Chciala bym, kiedys pojechac:-)
Larvunia, Inga po domu chodzi bez butow. Same skarpetki albo zupelnie na boso. Na dwor do dzis staralam sie jej buty zakladac, zeby jej przed zima nozki przyzwyczaic, ale dzis zgubila po sztuce z kazdej ze swoich dwoch par, wiec zostala bez butow

Jutro musimy kupic...
A co do zabawy... Z Inga roznie jest.... teraz akurat nie interesuje sie niczym. Ew. wyciaga sobie jakies pierdoly z szafki w kuchni. Zabwki w tej chwili jej nie interesuja.
Anulka, lody mowisz. Ja statnio kupilam sobiue paczke z 10 szt. I opierniczylam cala w godzine. W zyciu mi sie tak lodow nie chcialo jak wtedy...
Elbra, super kombinezonik:-) Kolor fajny, jak nastepna bedzie dziwczynka to jakas babska czpke zalozysz i bedzie git:-) A rozowego kombinezonu ytez bym facetowi nie zalozyla:-)
A ze spaniem wiem o czym piszesz. Na poczatku ciazy przesypialam chyba z 20 godz. dziennie, bo nie bylam w stanie utrzymac oczu otwartych. Zasypialam tam gdzie stalam, bo to bylo silniejsze ode mnie. A teraz chyba jakies przesilenie mnie zlapalo, bo kimam sobie z Inga na jednej jej drzemce... W ciazy bynajmniej nie jestem;-)