Witam (jako pierwsza dziś?)
Ja dziś miałam jakąś ciężką noc. Trochę pospałam (od 2 do 6). Teraz jestem po lekkim śniadanku, kawce i dawce brzuszków listopadowych :-)
Mniej więcej za godzinkę wyjeżdżamy z mężem do Wrocławia, więc teraz nie zdążę wkleić swoich fotek (raczej) ale postaram się to zrobić jeszcze w tym tygodniu.
A te zdjęcia, które widziałam są urocze. Wszystkie mamy śliczne i dumne.