• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam
Za godzinke jedziemy na lotnisko po babcie :-D:-D

Cala noc sie krecilam,wiercilam i nie moglam porzadnie usnac.
A rano zaczal mnie bolec brzuch jak na @ :sorry:
I dalej boli :confused2:
Ale musze jechac z mezem po mame,bo jakby co podrodze zachaczymy jakis szpital.A tak sama jak palec bym zostala w domu i nikt by mi nie pomogl dostac sie do szpitala.

Kurcze,z Antkiem tak mi sie rozpoczynal porod :-D:-D:-D
Od boli jak na @ :-D:-D
dziewczyny ja tez mam teraz takie bole:-( jakos dziwnie mi tak, cala spocona jestem, nie wiem co sie dzieje, do tego mam wrazenie ze dzidzia sie przekrecila glowka do gory a nozkami do dolu bo czuje jak ma czkawke i juz nie na dole brzucha ale na gorze:-( ide sie polozyc bo boli brzuch i kregoslup:-(:-(:-(
 
reklama
kurcze
a ja nie mam takich skurczy,a chciałabym
generalnie brzuch mi twardnieje ale nic mnie nie boli
tylko p...ka. jak chodzę:-p
ale z Samuelem też żadnych przepowiadających skurczy nie mialam
dzisiaj mam mega przypływ energii...
miałam to samo w poprzedniej ciąży kilka dni przed porodem
może to jakiś zwiastun:tak:;-)łudzę się że tak:-)
tak sobie zaplanowałam ze fajnie byłoby w przyszłym tygodniu urodzić:happy2::cool::elvis::-p:rofl2::rofl2::rofl2:
 
u mnie jakos tych przepowiadajacych duzo nie bylo
a te prawdziwe zaczely sie jakos rano ale tak naprawde to minelo z 24h nim zrobily sie na tyle regularne zeby jechac
zreszta zobaczycie ze to wlasnie te
sa regularne jak cholera ;-)
u mnie bylo chyba dokladnie co 7-5 min jak pojechalam do szpitala
no i bola :happy2:

ja jak moje ktg pokazywalo 58 to zwijalam sie z bolu hehehe
ale co ktg to co innego ;-)
 
Pati, jak bylas ostatnio u lekarza na KTG to jak wygladaly skurcze macicy?? ...no i u Ciebie termin zbliza sie wielkimi krokami:tak::tak::tak: ...i ten syndrom wicia gniazda;-);-);-) ...ja tez tak sobie planuje, ze chcialabym po 15tym juz miec synka w ramionach... ale ginekolog moja przekonuje, ze pierwsza ciaza to raczej przenoszona jest...:happy2::happy2::happy2:

a jak leki, boisz sie porodu, czy chec by MArcel byl z Wami jest wieksza... bo ja mam tak roznie, raz bym juz chciala rodzic, a raz panicznie sie boje...
 
Teraz mam troszeczkę czasu chociaż biegam co 2 minutki sprawdzić czy maluchy czasami nie śpią :-p
Synki są bardzo grzeczne ... nie płaczą tylko jedzą i śpią :-) teraz generalnie wypijają co 2-3 godziny po 50-60ml mleka :szok: pokarm ściągam ręcznie lub laktatorem i dokarmiam Nanem1 :blink:
O cesarce dowiedziałam się 10 minut przed zabraniem na stół opreacyjny :nerd: lekarz nie chciał mnie dodatkowo stresować :happy2: wszystko było dograne ... znieczulenie nic nie bolało - tylko 2 dni później dokuczał mi potworny ból głowy :-( efekt znieczulenia w kręgosłup :zawstydzona/y:
maluchy były w inkubatorach - dostawały antybiotyk na wzmocnienie i glukozę :happy2: ja dochodziłam ze swoim mleczkiem :happy2:
W 3 dobie po porodzie dostałam nawał pokarmu :zawstydzona/y: nie potrafiłam sobie z tym poradzić :szok: zgłosiłam to swojemu lekarzowi - obejrzał moje cycki A RACZEJ guzy i kazał na każdej zmianie żeby siostry masowały mi piersi :zawstydzona/y: teraz jest już ok :-D
Dopadała mnie silna depresja poporodowa ... zaczynałam sobie nie radzić :-( siostry miały wszystko w DUPIE :wściekła/y: chodziły sobie po korytarzach na ploteczki ... a maluchy raz dostay bezdech :wściekła/y: zrobiłam awanturę na cały szpital :wściekła/y:generalnie siostry od nas z noworodkowego nie miały powołania do tej pracy :no: po 9 dniach z patologii noworodka dostałam dzieci do siebie na salę :-) siostry i tak nic przy nich nie robiły nie spałam, ani nie jadłam 4 dni z rzędu:-( miałąm mało pokarmu dlatego wczoraj wypisałam się na własne żadanie do domu :tak:
Teraz jest inaczej ... mamy podzielone obowiązki a ja mam czas normalnie zjeść i ściągać pokarm :-) maluchy są przesłodkie i jeszcze dzisiaj wkleję kilka fotek na zamnięty :happy2:
 
reklama
Kajuniu, wzruszylam sie czytajac...:tak::tak::tak: ...tez bidulko swoje przeszlas... tak to jest z ta opieka szpitalna... ale mowia, ze zawsze moze byc gorzej:wściekła/y::wściekła/y:

...bardzo sie ciesze, ze chlopcy nie daja za mocno czadu i ze dajecie rade, nie moge sie doczekac wiecej zdjec...:tak::tak::tak: ... no i po 5 tygodniach nie ma to jak w domku, sciskam mocno!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry