Cześć i u mnie bez zmian ( na szczescie) :-) Wygoniłam swoje słoneczka na spacer a sama zabrałam się za porządki. Piekne słońce swieci ale jakoś mnie nie ciągnie na dwór , sama myśl że trzeba bedzie wdrapywać się po schodach do domu mnie przeraża więc co najwyżej wyjdę sobie na balkon zaczerpnąc świerzego powietrza . Ale leniuch ze mnie , heheh .
pozdrawiam
pozdrawiam


Pranie zrobione, okna przetarte, firanki zawieszone, mąż bawi się w skręcanie łóżeczka...Mam tyle energii, że aż jestem w szoku.
Nie wiem czy to normalne.
tym bardziej w szoku jestem bo sama ma 1,5 rocznego synka i jest teraz w ciazy (ma rodzic w grudniu). no szok.
Pewnie w poniedziałek coś uda się kupić
;-)