reklama

Listopad 2008

reklama
Witam sie i ja . Wczoraj mielismy pobiranie krwi, kurcze normalnie mi łzy leciały tak mały plakał. Długo to trwało bo krew nie chciala leciec więc pielęgniarka musiala się sporo namęczyc żeby 4 kułeczka zapełnić.:-(:-( Potem już był tak niespokojny jak nigdy, chyba go ta nózka bolala, noc też była kiepska , wydaje mi się że jeszcze przeżywał biedaczek. Dzisiaj juz jest super. W dwa tyg. Sebastian przybrał 600 gram bez dokarminia - ale jestem z niego dumna hehe no i zsiebie też oczywiście. Julka super dziewczynka ( tfu tfu nie zapeszyć), pomaga mi jak tylko umie , gdyby mogła to by sama wiekszość przy Sebastianie robiła :-) M też złoty chłop , przy dzieciach zrobi wszystko co trzeba. do tej pory kąpie Julke i kładzie spać, małego też kąpie od pierwszego dnia w domu, jakoś tak sie obowiązkami podzieliliśmy ;-)W nocy staram sie go nie budzic bo właściwie do czego jest mi potrzebny ? :confused: ja sobie odeśpię a on musi do pracy. Wyjątek jest wtedy jak julka ma zostać w domu to przy dwójce nie da sie pospać.
Izka_sz szkoda mi ciebie ale jeszcze bardziej szkoda mi twoich dzieci, może to brutalnie zabrzmi ale zadaj sobie pytanie kochana czy one będą szczęsliwe z takim tatusiem?
Asteria a co u ciebie? skrobnij cos jak zaglądasz do nas :-) no chyba ze dziewczyny coś wiecie co mnie omineło to napiszcie.
Aneta swietnie spobie radzisz, w tak krótkim po cc tyle dasz radę robić, podziwiam !!;-)
Pozdrawiam Was wszystkie , życze duzo siły i cierpliwosci , juz bedzie tylko lepiej dziewczyny ! ( mam nadzieję ) :tak::-):-)
 
Dorinka oczywiście tatuś przewijał i przebierał :-)
A ja byłam tylko raz na takim dłuższym spacerku, towarzyszył nam tatuś. Sama bym się nie odważyła. A teraz gdy mały tylko przy cycu na mnie usypia nie wyobrażam sobie ubrania go i położenia do wózka, a później spokojnego spacerku bez krzyku.
Może to ten skok rozwojowy tak na Mateuszka działa, dzisiaj kończy 5 tygodni, więc akurat pasuje. Mam nadzieje, że za 2-3 dni mu to minie i będzie aniołek :-)
Icedal ja swojego nie budzę w nocy bo i tak mały go obudzi a jak już nie śpi to proszę go o przewinięcie bo ja stracham się trochę małego nosic w takim stanie :baffled: a i tak wiem, że kolejnych kilka godzin w nocy mam nieprzespane. A w dnień nie ma szans odespac. Mam nadzieje, że to się zmieni.
Teraz moi mężczyźni śpią a ja mykam do kuchni spóźniony obiad zjeśc :baffled:
 
Witam mamusie
U nas nocka taka sobie, mala poszla dopiero spac ok 23, tak jak wczoraj, zawsze chodzila o 20, w ogole cos sie z nia dzieje, caly czas jest marudna, w dzien moze pospi ze 2 godziny, caly czas na cycu by wisiala, tylko ze jak ja juz jej dam cyca to sie zlosci, prezy, napina i placze, chyba ja brzuszek boli, bo jak pruknie to jest cisza, zadzwonie dzis sie na wizyte umowic.
Wczoraj podczas kapieli w koncu wypadlo mi troche szwow, ale chyba za dlugo siedzialy bo mi sie rany porobily
 
No i katar mam... Leci z nosa :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Nie mogę się przytulać do Małego, nawet Go nie karmię... :no2::no2::no2::no2::no2::no2: Mama przejęła obowiązki, a R ma przywieźć z pracy maseczki na moją paskudną gębę :angry::angry::angry::angry::angry: Masakra!!!
 
Hallo :-)
U nas nadal bez tragedii...nie jest zle....gdyby jeszcze te gazy tak Filipa nie meczyly to byloby idealnie ;-)
Rano udalo mi sie wszystko samodzielnie.....nakarmilam o 8 Filipa, po czym jeszcze przysnal....Potem oporzadzilam siebie.....Potem Kube.....sniadanko....I dopiero wstal M :dry::blink:
I musze powiedziec, ze mam gdzies ten jego caly urlop....bo i tak zaraz jak wstanie to wlacza kompa, odpisuje na maile, gada przez telefon i jeszcze np zamyka sie w kuchni zeby mu nie przeszkadzac :baffled:
Ale wlasnie sie zbuntowalam i wybiera sie z Kuba na spacer :-p
Filipo zaliczyl werandowanie....i teraz znow spi jak kamien :-D Nie ruszylo go nawet rozbieranie....
Acha...bylam wczoraj u ortopedy z tym spojeniem. No i dr mowi ze wyglada na to ze nie ma duzego rozejscia, wiec nie kwalifikuje sie do leczenia ortopedycznego - co mnie bardzo cieszy....Bol jest bo prawdopodobnie zostalo to spojenie naderwane przy porodzie :confused:......ale z tym nic nie zrobimy.....bedzie bolec az kiedys przestanie :confused:

Ocho...."kamien" sie zbudzil.....;-).....to sobie popisalam....
 
Ostatnia edycja:
Cześc dziewczynki
U nas kolejna ciężka noc. Mała poszła spać dopiero o 1.30 i pobudki co 1,5 h...Rano juz nie miałam siły i musiałam ją dokarmic butla:zawstydzona/y: To pospała 3 godzinki. A później na krótki spacerek na około bloku, w domku cycus i właśnie zasnęła. Zobaczymy jak długo...
Chyba wykrakałam...
Miłego dnia kochane:-)
 
No i katar mam... Leci z nosa :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Nie mogę się przytulać do Małego, nawet Go nie karmię... :no2::no2::no2::no2::no2::no2: Mama przejęła obowiązki, a R ma przywieźć z pracy maseczki na moją paskudną gębę :angry::angry::angry::angry::angry: Masakra!!!


A czemu przestajesz karmic:confused: wlasnie teraz powinnas karmic jak najwiecej bo twoj organizm walczy z infekcja i wytwarza przeciw ciala i dzieki temu pijac twoje mleczko dzidzius ma mniejsze szanse zlapac od ciebie. Pogadaj z lekarzami to zapewne powiedza ci to samo, bo teoria nie karmienia w czasie choroby juz upadla:tak:
 
reklama
AGATA - tylko Hania karmi butelka....;-)
HANIU - duzo zdrowka :tak:
LUNIA, MADZIK - oby dzisiejsza noc byla spokojniejsza....
CLUE - i jak dzis minal dzien?
ICEDAL - strasznesa re pobierania krwi :-(, a kiedy beda wyniki?
Cala reszte pozdrawiam cieplutko......

Tylko co tu tak pusto.....hop hop gdzie sie podziewacie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry