reklama

Listopad 2009

reklama
co za pie... reklama!!!!:wściekła/y:

My juz po spacerze. Czułam dziś już powiew lata:tak: Antek śpi , kawka "się robi". Dziś w piaskownicy dużo dzieci było i nawet wesoło.

Biję sie z myślami... chciałam młodego od lipca zacząć prowadzać do czegoś w stylu żłobka , klubu malucha. Nie mówie tu o codziennym pobycie ,a le np.2 razy w tygodniu po 3 godziny. ZAleży mi zeby miał kontakt z innymi dziecmi. Widze, ze czasem mu sie nudzi a najalpeij sie czuje w grupie. Ja sama nie jestem w satnie zapewnic mu chyba super atrakcji. Z drugiej strony wydaje mi sie taki malutki wciaz:tak:Mam 3 miejsca wytypowane i pozostałoby obejrzeć
 
A mi już nie wyskakuje!! :-D ,mówię o reklamie.
Witam tak a propos już ze 100lycy, doczytałam WAS i mniej więcej jestem na bieżąco, bo teraz wiedza z postów musi w odpowiednie przegródki w mózgu trafić. ;-) a tu może być problem...
Ilona - super, że wesele udane i się wybawiłaś.
Dziunka - słomiana wdowa niedługo z Ciebie będzie, dasz radę, choć nie przeczę, że może być ciężko. Co nas nie zabije to nas wzmocni - podobnież . Tylko dlaczego czasami wali na po tyłkach ciągle i z każdej strony?

Moje zadowolone z powrotu do domu, dają teraz popalić tatusiowi, a mama zasuwa w pracy. Siedzę też jak na szpilach, bo ojciec w szpitalu miał być przyjęty, a jeszcze czekają od 10. Ehh wczoraj zaliczyłam ryczanko w poduchę, bo mnie na smutaszenie naszło.
Znikam, bo jakoś chaotyczna ta moja wypowiedź i zakręcona na maxa...:-D
 
https://www.babyboom.pl/forum/mozesz-pomoc-zobacz-f220/oddam-mojego-synka-50942/

ale to smutne ;(

anawawka czasami trzeba poplakac w poduche:tak: bynajmniej ja wtedy czuje mega ulge:tak:
martolinka ja tez sie zastanawiam zeby gdzies poslac Mlodego i tez myslalam podobnie jak Ty dwa, trzy razy w tygodniu, zeby mial kontakt z dziecmi :) jeszcze sie nad tym zastanawiamy. Kontakt z dziecmi to On ma (miedzy innymi Oliverek Klaudzi i Krystianek anadri) ale przedszkole to zawsze cos innego :) moglby sie nauczyc wspolpracy w grupie:-D bo jak czasmi widze jaki zazdrosny o zabawki to szok;-)
 
Ja mam jeden sprawdzony przez kilku znajomych żłobek, niesamowite jest to ze jak tam się wchodzi to nigdy nie słychac płaczu dzieci, każde ma indywidualne menu - takie jak ustalają rodzice:tak:Oduczają od pieluch i smoków.

Do klubów, szczególnie w tych prywatnych domach podchodzę sceptycznie, ale ze względu na kiepskie doświadczenia.
 
Dziunka na państwowe teraz to co najwyzej nasze 5 dziecko by sie dostało jakbym zapisała :)
nie mam sparwdzonego miejsca , popytam , obejrze ,a le najpierw musze podjac te decyzje
 
Ja nie mówię o państwowych - u nas nawet takiego nie ma.;-)

Usciślę - wolę duże żłobki, gdzie są różne grupy, więcej opiekunek, własne place zabaw i własna kuchnia niż kluby na kilkoro dzieci z garmażem.

Kiedyś kilka takich zwiedziłam i podziękowałam. kasę chcą równie wielką, a warunki zerowe. Nie przekreślam oczywiście wsyztskich, ale nie słyszałam aby u mnie w okolicy był jakiś godny polecenia.


A Asię dałabym od razu (do wspomnianego wcześniej żłobka)gdyby była kasa. Julia mi się pięknie rozwijała, poza tym wycieczki, festyny przedszkolne, atrakcje, jazdy konne.
 
Ostatnia edycja:
co za pie... reklama!!!!:wściekła/y:

My juz po spacerze. Czułam dziś już powiew lata:tak: Antek śpi , kawka "się robi". Dziś w piaskownicy dużo dzieci było i nawet wesoło.

Biję sie z myślami... chciałam młodego od lipca zacząć prowadzać do czegoś w stylu żłobka , klubu malucha. Nie mówie tu o codziennym pobycie ,a le np.2 razy w tygodniu po 3 godziny. ZAleży mi zeby miał kontakt z innymi dziecmi. Widze, ze czasem mu sie nudzi a najalpeij sie czuje w grupie. Ja sama nie jestem w satnie zapewnic mu chyba super atrakcji. Z drugiej strony wydaje mi sie taki malutki wciaz:tak:Mam 3 miejsca wytypowane i pozostałoby obejrzeć

czasem tez w salach zabaw sa organizowane zajecia dla dzieci:)
 
reklama
hejka
zrobilam 3 lampiony z puszek po bebilonie pepti hehehhehhehe
paluchy mam obite od młotka ale zaraz wstawiam kolejne puszki z wodą do zamrazarki :)
Olis dzis po 3h na dworze zjadł (no na lekki spryt go wzięlam i lekki przymusik zupkę,dopił mlekiem z kaszką jak zasnął i spi od 12.30.
Ja obiadu dzis nie robię, moze kupię blaty do pizzy i zrobię pizzę. Olis ma wczorajszą brokułową, ktorej wczoraj prawie nie tknął a dzis juz trochę zjadł, potem moze serek (DZIEWCZYNY JUZ PARĘ DNI MU DAJĘ SEREK I POLISIE PIĘKNIUTKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! )

Kira a u Was nadal Pepti? jak z nabiałem?

i wiecie co daję mu rolmleczu innych się boję hehehe najpierw zjada (choc nie powiem ze się zajada) waniliowy a dzis moze dostanie naturalny z owocami. Moze potem Bielucha sprobuję dac. Boje sie nie przesadzic tak jak z jajkami. i wiecie co...wiecznie odstawialam nabial a to jaja nam robily szkody, przesadzalam z jajecznicą z jajkami na miękko (ale on oprocz nich tylko butlę doił, wiec co drugi dzien dawalam a on to kochał ) ciasteczka, bezy pieklam i chyba organizm sie zbuntowal - a ja na mleko zwalalam ;/ Głupia ja oj głupia

Spadam znowu cos sensownego porobic ;p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry