reklama

Listopad 2009

Straszne trzeba mieć tupet żeby tak człowieka zaczepić i to u lekarza z dziecmi

Dwa tygodnie to jeszcze nie koniec świata, dadzą radę, teraz i tak dużo dzieci choruje, będzie dobrze. Musisz dzieci wykurowac a potem myslec o pracy.

Ja sie biore za prasowanie :eek::eek::eek::eek::eek:- skrajnie sadystyczna przyjemność
 
reklama
kilolek dużo zdrówka dla chłopaków :tak: , a ludźmi nie ma się co przejmować , każdy widzi złe u innych a u siebie to nigdy :sorry:
ja to sobie planuje fryzjera i kosmetyczkę na święta wielkanocne dopiero jak już do PL pojedziemy bo tutaj to kosmos jakie ceny , mój się śmieje żebym została na pół roku w PL i sobie kurs fryzjerski zrobiła bo kasa naprawde świetna
 
Uff.. uśpiłam Alę. Jak na rzie żaden sposób nie działa, drapanie po pleckach już nie, śpiewanie nie, wierszyki nie, czytanie nie. W końcu zasnęła jak zaczęłam gadać co mi ślina na język przyniesie o tym że krasnoludki idą spać, żeby miały siłę jutro robić "hopsasa" :). Aż sama zaczęłam przy tym gadaniu usypiać.

M poszedł się spotkac z kolega, a ja musze teraz na niego czekać, bo musze wziąć prysznica , wymasowac te moje cycki i się rozgrzać trochę bo coś mnie rozkłada i kaszel meczy :/. W dodatku mama na zmianę napady gorąca, albo zimna i z apetytem też nieźle. Generalnie nie mam apetytu i jest mi trochę niedobrze, ale jak tylko wyjdę z domu - czyli wnajmniej odpowiednim momencie - dopada mnie wilczy głód i to na coś konkretnego. Np dziś mnie naszło na twarożek i kanapki z sopocką, w sklepiku koło nas była inna szynka, ale nie, musiałam iść do drugiego po sopocką. Na kolację też wrąbałam z nią 4 kanapki.
 
kilolek biedne chłopaki:-( zdrowka dla Nich:tak: aj, mam nadzieje, ze szybko im przejdzie

etna sama, sama:-( tzn mój jeszcze śpi, jedzie na 24 dopiero. Wstanie pewnie kolo 23 i tyle z Niego będzie:-D

A ja myslalam, ze dzisiaj umrę z nudów:/ wialo jak nie wiem co i nawe nie wychodzilismy z domu, Kuba ma znowu ten zakichany kaszel, tzn jemu chyba w ogole nie przeszedl tylko mial dwa dni przerwy:wściekła/y:

Jutro jade z Nim do kolezanki bo w domu nie wysiedze już:no:
 
Witam
Oj dłuuuugo mnie nie było...
Całe wakacje od 22 (jak dzieciaki poszły spać i ogarnęłam mieszkanie) do 3-4 pisałam pracę. Ciężko było ale dałam radę - 102 strony natworzyłam:-). Potem we wrześniu zaległe egzaminy i wpisy. Normalnie padałam, chwilami nerwicy dostawałam. Narazie mam spokój, jeszcze tylko kilka dokumentów dostarczyć i w grudniu pewnie obrona.

Mój Julek tak strasznie rozrabia, że już kompletnie nie mam siły, Zuzia się kompletnie nie słucha, od września poszła do przedszkola, tam wszystko ok, ale w domu to już nie skomentuję. A jak się obydwoje zgrają to tylko usiąść i płakać. Oczywiście od początku października kaszel nas nie opuszcza - ach nie ma to jak przedszkole i jego zmutowane wirusy.

Agafka - gratuluje fasolki i odstawienia od piersi,
Kilolek - również gratuluje
Cleo - jeszcza ja cyckowa, to zostałyśmy dwie
 
Dziunka witamy! a gdzie ty byłaś jak cię nie bylo co???

Mnie nie było...???;-)

Dobrze, ze udalo nam się do tego lekarza dostać, bo Michał ma zapalenie płuc, a Kuba bardzo silny skurcz oskrzeli :-(m.in 10 dni nim minie. Nie wiem co mam zrobić, bo już 2 tygodnie na zwolnieniu, no ile można

Ojej, zdrówka dla chlopaczków!!!

M poszedł się spotkac z kolega, a ja musze teraz na niego czekać, bo musze wziąć prysznica , wymasowac te moje cycki i się rozgrzać trochę bo coś mnie rozkłada i kaszel meczy :/. W dodatku mama na zmianę napady gorąca, albo zimna i z apetytem też nieźle. Generalnie nie mam apetytu i jest mi trochę niedobrze, ale jak tylko wyjdę z domu - czyli wnajmniej odpowiednim momencie - dopada mnie wilczy głód i to na coś konkretnego. Np dziś mnie naszło na twarożek i kanapki z sopocką, w sklepiku koło nas była inna szynka, ale nie, musiałam iść do drugiego po sopocką. Na kolację też wrąbałam z nią 4 kanapki.

Oj, widzę, że ciężko Ci się ciąża zaczyna;-) trzymam kciuki by się wszystko unormowało:tak:
Co do wilczego apetytu to A mi ok 1-3 w nocy kanapki robił:-D



Hej,
ja jestem załamana od samego rana, bo wychodzą kolejne ananaski z rodziną, do tego jednego brata dołączył drugi, którego nie ma tu na miejscu a jak był to słodko pierdział a teraz wychodzi z niego prawdziwe "ja". Ryczeć mi się chce że mój A ma taką rodzinę, dla mnie to są szczury, nic poza tym, a ja nie mam możliwości by pomóc siostrze A. I taka niemoc jest najgorsza, bo serce aż się rwie.

A z ciekawszych wieści to A być może dostał pracę, tu na miejscu. Kilka dni temu dzwonił do firmy z Pucka, a dziś facet oddzwonił, że mają filię w Wejherowie i czy nie chce tu na miejscu u nich pracować. Ma przyjść o 17 na rozmowę:-)
 
Witajcie,

Dobrze, ze udalo nam się do tego lekarza dostać, bo Michał ma zapalenie płuc, a Kuba bardzo silny skurcz oskrzeli :-(m.in 10 dni nim minie. Nie wiem co mam zrobić, bo już 2 tygodnie na zwolnieniu, no ile można
o rety... zdrówka kilolku!!!

Agrafka dobrze, ze nie mecza Cie mdłosci:tak:oby choroba omineła Cie szerokim łukiem , bo się umeczysz

Dziunka wiesz ja nie wiem co Ci napisac... brak słów. Walka o kase , spadek wzbudza w ludziach najgorsze instynkty. Poowdzenia dla A:tak:

ogladalam wczoraj o 22 program o mamie 8- raczków.. to było przerazajace. Dodatkowo miała jeszcze szescioro innych a faceta brak. Wszystko przez in vitro
 
reklama
Dziunka, no rzeczywiście, takie sytuacji w rodzinie to bardzo przykra sprawa. I nie wiadomo jak pomóc...

Ewelia, daaawno cię nie było, ale podziwiam że dałaś radę zabrać się za pisanie pracy. Ja teraz w ogóle obie tego nie wyobrażam, nie zmusiłabym się. I pomyśleć że na studiach napisałam i obrobiłam 2 w jednym roku !!- tera wydaje mi się to jakimś science-fiction :)

Ja nadal kaszlę kurcze, taki męczący suchy kaszel, ale może przejdzie. Alutka w nocy oczywiście się budziła 2-3 razy z takim rykiem, ze sąsiadów obudziła na 100%. Nie wiem jak jej pomóc - to jest normalnie ryk-pisk na cały regulator. Tak mi jej szkoda, bo wydaje mi się, ze ona po prostu chce cyca, ale nie chce tego powiedzieć, bo jak tak przez sen płacze to czasami zaczyna "ciem cici, ciem citać". Potem płakała że "asikana piejucha" więc mówie, dobrze zaraz ci zmienie, ale w tej chwili usnęła. Żal mi jej :(

EDIT:
Ja też oglądałam o tych 8-raczkach. Szok !!!
Kobita bez pracy, bez faceta, bo wszystkie dzieci z invitro. Nie wiem skąd miała pieniądze na dom ? chyba tylko w USA to jest możliwe.
Ja jak teraz myślę, ze to może być ciąża mnoga (w mojej głowie nie mieści się pojęcie większe niź bliźniacza) to mnie zimne poty oblewają :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry