kilolek
podwójna listopadowa mama
Byłam dzis u nowego gina. Zbadał mnie (dla mnie nowośc, bo stara mnie wcale nei badala0 zrobł szybkie usg i orzekł, ze wszystko jest ok. Diętę cukrzycową mam stosować żeby ale z zastrzeżeniem, ze ja decyduję ile kcal zjadam i na pewno więcej niż 1500, bo jak się wyraził "przy mojej masie wykończe siię na 1500 kcal". Dzidiza jest duża (nie znam szczegółów, bo na usg 3d jestem umówiona pojutrze, więc wtedy wszystkie pomiary zrobimy), lekarz przewiduje, ze na koniecbędzie 4,00-4,200 kg
no ale żeby nie było zbyt różowo to bardzo mu się nie podobał mój pierwszy poród a konkretnie fakt, zę mały się zaklinowal. Na cczwartek mam przyneść wszystkie badania pierwszego suynka i kwity ze szpitala, bo podejrzewa, ze tteraz też mogą być problemy w postaci zbyt szerokich barków. Te barki + duża masa i na dzień dzisiejszy kwalifikuję się do cesarki buuuu :-( mam nadzieję,ze po dokładnych pomiarach lekarz zmieni zdanie.
No i jeszcze jeden problem, choc moze nie tak istotny.Lekarz odradza mi poród w najbliższym spzitalu, a ma nadzieję, ze będę rodzila w szpitalu w któryym on pracuje, a on jest oddalony od nas o 70 km a mmy nie mamy samochodu
M nawet słuchać o tym nie chce.
no ale żeby nie było zbyt różowo to bardzo mu się nie podobał mój pierwszy poród a konkretnie fakt, zę mały się zaklinowal. Na cczwartek mam przyneść wszystkie badania pierwszego suynka i kwity ze szpitala, bo podejrzewa, ze tteraz też mogą być problemy w postaci zbyt szerokich barków. Te barki + duża masa i na dzień dzisiejszy kwalifikuję się do cesarki buuuu :-( mam nadzieję,ze po dokładnych pomiarach lekarz zmieni zdanie. No i jeszcze jeden problem, choc moze nie tak istotny.Lekarz odradza mi poród w najbliższym spzitalu, a ma nadzieję, ze będę rodzila w szpitalu w któryym on pracuje, a on jest oddalony od nas o 70 km a mmy nie mamy samochodu
M nawet słuchać o tym nie chce.





Kurde, spoko, na razie czekam i smaruję... A jeszcze jedno Mary: jak często smarować ? Bo pisze od 1-3 na dzień... Postanowiłam uśrednić do 2 - rano i wieczorem...
Nie wiem czy to dobrze... A pomijając to odczucie, to mnie się wydaje że to się jednak ciut obkurczyło i nie wygląda już tak szkaradnie