reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Listopad 2009

kurcze a ja chyba zaczynam miec problem mały... otóż zdarza mi się wymiotować, ale raczej wieczorem. i to nie są zwykłe wymioty, tylko takie niestrwaione posiłki, które ewidentnie nie dotarły do żołądka... co prawda zdarzyło mi się to tylko 3 razy, ale zaczynam się niepokoić...

i zauważyłam, że to się dzieje gdy połykam te cholerne witaminy....

sorry za tak obrazowy opis wymiocin, ale to chyba dosyć istotne:sorry:
mi sie kilka razy wlasnie tak zwymiotowalo jakby w ogole nic nie bylo strawione wrecz kawalki jedzenia i to suche bez wody bleee :baffled:. ja to tlumacze sobie ze dzidzi jedzonko nie podeszlo no i musialo wrocic. ale najczesciej wlasnie mecza mnie wymioty sokami zaoladkowymi a dzisiaj jakos nie zywmiotowalam wiec jestem szczesliwa. :-D

ja znowu nie tyje i moj maz mi podtyka jedzenie i mowi ze musze zaczac tyc bo dzidzia musi roznasc. moze to dlatego ze tutaj kobity strasznie tyja po ciazy biodra im sie strasznie rozpychaja i wcale nie wracaja do normy po porodzie. same grubaski a ja taka chudzina ;-)
 
reklama
kurcze a ja chyba zaczynam miec problem mały... otóż zdarza mi się wymiotować, ale raczej wieczorem. i to nie są zwykłe wymioty, tylko takie niestrwaione posiłki, które ewidentnie nie dotarły do żołądka... co prawda zdarzyło mi się to tylko 3 razy, ale zaczynam się niepokoić...

i zauważyłam, że to się dzieje gdy połykam te cholerne witaminy....

sorry za tak obrazowy opis wymiocin, ale to chyba dosyć istotne:sorry:
ja zawsze tak wymiotuję. A wymiotuję generalnie często. Nawet bez ciązy. Np zawsze kiedy się denerwuję. I zawsze są to takie suche wymioty. Strasznie sie przy tym krztusze. Przez to jak byłam jeszcze w szkole moja mama była przekonana, że się zmuszam do wymiotów, bo rzeczywiście odgłosy przy tym wydaję nieciekawe. :baffled:
 
Tak bym juz chciała poczuc ruchy swojego chłopaczka w brzuchu, a tu ani widu ani słychu. 9 czerwca mam wizyte i choc lekarz miał nie robic usg, bo juz miałam 3 razy, to pojde z męzusiem i go poprosze, żeby choc na chwilke zrobił, żeby mąż zobaczył co czułam ostatnim razem. Jak zobaczy dzidzie na monitorze, jak sie rusza i wywija nóżkami, to od razu sam sie poczuje jakby byl w ciazy hihi;-).
 
A propos zachcianek... to zrobilam ogórki małosolne i przeplatam je z truskawkami. To dopiero jest połaczenie:baffled:

Monia mam podobnie tylko ja latam za ogorkami malosolnymi a moj za truskawkami a potem wcinam :) najbardziej mnie juz smieszy ze zawsze w nocy na ok 1 musze miec jakies owoce do schrupania - teraz pada na truskawy mniam mniam dzisiaj kolejna lubianke zjemy :):-)
 

Zazdroszczę tej ochoty na seks. Ja w ciąży zupełnie nie mam ochoty. Aż mnie to martwi
a ja znowu mam straszna ochote :| a z brzuchem nie dam rady bo mnie potem boli wiec zrezygnowalismy :((( Ale juz mojemu zapowiedzialam ze ma sie przygotowac ze po to bede go gwalcic :-D i zapijac non stop winkiem - to juz po karmieniu :-)
 
mi sie kilka razy wlasnie tak zwymiotowalo jakby w ogole nic nie bylo strawione wrecz kawalki jedzenia i to suche bez wody bleee :baffled:. ja to tlumacze sobie ze dzidzi jedzonko nie podeszlo no i musialo wrocic. ale najczesciej wlasnie mecza mnie wymioty sokami zaoladkowymi a dzisiaj jakos nie zywmiotowalam wiec jestem szczesliwa. :-D

ja znowu nie tyje i moj maz mi podtyka jedzenie i mowi ze musze zaczac tyc bo dzidzia musi roznasc. moze to dlatego ze tutaj kobity strasznie tyja po ciazy biodra im sie strasznie rozpychaja i wcale nie wracaja do normy po porodzie. same grubaski a ja taka chudzina ;-)

tez mam podobnie - ale musze chyba zaczac uwazac jeszcze bardziej na jedzenie, tzn wydaje mi sie ze nawet malutkiej porcji chipsow nie toleruje na ktore ja za to choruje;( nie toleruje jajek na twardo z majonezem ;( jajek sadzonych nie mozna i na miekko... :wściekła/y: i z produktami mlecznymi mam problem... a ogolnie sie przejadac nie mozna bo to tez out :( Moj mezus lata tez za mna z jedzeniem... do lazienki mam np. szlaban po obiedzie i kolacji bo wiem jak by to sie skonczylo... nie ma mowy o jakimkolwiek zginaniu po jedzeniu zaladka bo znowu to samo... u mnie pozycja lezaca wtedy wygrywa... i albo leze albo spie....
A kwas zaladkowy jest chyba najgorszy - bo nie dosc ze przetlumaczyc sobie tego nie moge to i ciagnie brzuch od srodka strasznie :(((:)nerd:

sorry za opisy ;-)
 
ja mam znowu wstret do nabialu nic mi nie podchodzi a jogurt mi smierdzi z daleka :no:

ja na te moje soki zoladkowe biore teraz syrop Gaviscon za dnia mi po nim nie dobrze to biore tylko przed snem i rzeczywiscie zaczyna mi pomagac. :tak:
 
Ostatnio to tylko kubusie pije bo nic innego mi nie wchodzi. Zwyklymi sokami juz mi sie przelewa a gazowanych napoi nie pije wogole. Wiec zostaja kubusie i zwykla woda :-)

ja tez tak Kubusie itp wklejalam az w gazecie dla ciezarnych wyczytalam ze zawartosc witaminy A w tych sokach i innych jest wieksza anizeli w samej tabletkowej witaminie A ktora surowo zabroniona w czasie ciazy... i dalej tlumaczyli ze to chyba beta-karoten sie w A przeksztalca, ale u nas jest on tolerowany i potrzebny ale witamina A nie wskazana bo wady plodu moze powodowac :baffled: i jestem w kropce czy mam juz sama marchew kupowac i przez sokowirowke puszczac np. z jablkiem :( bo zaczynam panikowac... pic mi sie strasznie chce a nie umiem juz wiecej wypic niz szklanke kubusia na dzien - blokada psychiczna:angry::confused:
 
reklama
Ja juz się opiłam kubusiami. Mam do nich wstręt. U mnie króluje woda niegazowana, lemoniada i szejki z lodem i sokiem cytrynowym.

No i okropnie spać mi się chce. Spałabym cały dzień! Ostatnio w niedzielę zrobilismy sobie labę. I przysypiałam non stop. moja aktywność niedzielna to niecałe 5 godzin, a reszta przespana i przeleżana i przedrzemana...
 
Do góry