katrenki
Fanka BB :)
kasiu ja tez pewnie bym odrazu do przychodni biegla i dobrze zrobilas! najwazniejsze, ze wszystko ok!
tak mi sie wlasnie przypomnialo, ze nie pisalam wam jak mi ostatnio Amelka gdzies chyba na podlodze dorwala taka naklejke jak sa czasem np na bananach i ja zjadla i zaczela sie dusic! nie mogla jej okrztusic ani powietrza zlapac normalnie myslalam, ze serce mi wyskoczy z klatki, odwrocilam ja i klepie a ona odruch wymiotny ale dalej sie dusi i nic w koncu jakos sie odkleilo i wyciagnelam ale tez sie strachu najadlam co nie miara! jak przeczytalam o tym ukaszeniu to mi sie odrazu to przypomnialo....och pewnie nie raz jeszcze sie tak strach najemy.....niestety....
tak mi sie wlasnie przypomnialo, ze nie pisalam wam jak mi ostatnio Amelka gdzies chyba na podlodze dorwala taka naklejke jak sa czasem np na bananach i ja zjadla i zaczela sie dusic! nie mogla jej okrztusic ani powietrza zlapac normalnie myslalam, ze serce mi wyskoczy z klatki, odwrocilam ja i klepie a ona odruch wymiotny ale dalej sie dusi i nic w koncu jakos sie odkleilo i wyciagnelam ale tez sie strachu najadlam co nie miara! jak przeczytalam o tym ukaszeniu to mi sie odrazu to przypomnialo....och pewnie nie raz jeszcze sie tak strach najemy.....niestety....
szybko na rece poszlam do lazienki przemyłam buzie zimna woda... mysle pewnie sie przestraszyl ze blisko podleciala jak jadl czy cos.... no ale cisza jakby nigdy nic ... to on do zabawek a ja dalej szykowac sie ... za chwile cos mowie do Pawełka... ten patrzy na mnie ..... a ja myslalam ze umreee górna warga wielka ze szok !!!!! ;( szybko go na rece nie wiedzialam co robic :|:|;\ wylanczylam piekarnik i wiatrak za klucze i sruuuuuuuuuu do przychodni wlecialam jak szalona ;( oczy zapłakane.... pielegniarka pyta co jest a ja mowie ze pszczola go ugryzla to szybko do gabinetu ja w szoku sie rozryczałam lekarka zbadala itp ... :| mowi ze szybko trzeba podac zyrtec i wapno ... wiec dala mi recepte ja obok zaszlam mowie do kobiety ze ja bez kasy i czy mi da bo wylecialam tak z domu bo malego pszczola użądliła a ta ze ok.... dałam małemu leki ... i siedzielismy godzine w przychodni zeby byl pod obserwcaja ... miedzy pacjentami przychodzila lekarka sprawdzala no i puściła nas