Czesc dziewczynki!
My wreszcie po urodzinach dzieciakow. Co prawda byly one w sobote, ale nie mialam czasu zasiasc do kompa, bo imprezie dzien sprzatania, a we wtorek bylam z dzieciakami w Swidnicy u szwagierki. Bylo 5-cioro dzieciaczkow, sasiad przebrany za Mikolaja, prezenty, wiec dzieciaki sie cieszyly. chyba wszystkie mamy juz imprezy urodzinowe za soba, kolejne dopiero za rok, ale to juz chyba mniej huczne
Tygrysku gratuluje pierwszych kroczkow

I
Trusiu Wam tez

Tzn Waszym dzieciaczkom;-) Juz chyba tylko moja Zuzia zostala niechodzaca. Ale czuje, ze jeszcze nie. Owszem za raczki, przy meblach, scianie, ale musi sie jeszcze trzymac, sama sie boi.
Tygrysku zaglosowane. Karmisz jeszcze Krzysia piersia?
Ahhh mi tez czasem brakuje cierpliwosci, ale raczej do Fifka niz do Zuzi. A z zachowaniem u nas bardzo roznie, Sa dni, ze Zuzia pol dnia bawi sie sama, a sa ze lazi za mna caly czas, wola mama, lapie za nogi, stoi i placze tak dlugo az ja wezme. Piszecie o buntach dzieciakow. Uwierzcie mi bunt roczniaka to nic w porownaniu z tym co bedzie pozniej

Mowi sie, ze najgorszy to bunt dwulatka, ale ja patrzac na mojego 3-letniego syna mam wrazenie, ze niewiele sie w tym temacie zmienilo, bunt jak byl tak jest. Chyba z tymi buntami dzieciakow bedziemy sie juz zmagac do konca zycia;-)