reklama

Listopad 2010

reklama
Ja to będę chyba dzisiaj miała baaardzo ciężki dzień:baffled: Na poprawę humoru chciała zrobić zdjęcie brzuszka i wstawić ale patrze przed lustrem a brzusio jakiś taki malutki, zmalał od wczoraj czy co:eek: No nic, nie robię fotki bo nie ma chyba co pkazywać. Pomyślałam, że może przeproszę się z wagą i zobaczę co tam na froncie bo ostatnio jakoś tak lekko się czułam i w ogóle.... no i to był błąd żeby włazić na to ustrojstwo:confused: waga startowa 57,5 waga dzisiaj 63,4... no mnie to już chyba powietrze tuczy:cool: ojjj biedny będzie dzisiaj mój D.... będę wściekła jak osa i pewnie dostanie mu się dzisiaj ehhhhhh
 
Witajcie!
Dzis z wielka radoscia do was zagladam, od wczoraj nie moge uwierzyc...ah jaka jestem szczesliwa, normalnie jak nigdy w zyciu.
Imienia jeszcze nie mamy bo moja "kobieca intuicja" mowila mi ze to chlopiec, a moze poprostu bardzo chcialam i tak mi sie wbilo do glowy. W weekend z L mamy przedyskutowac sprawe imienia wiec jak bedziemy mieli to wam dam znac.
Basiu ja mialam amniopunkcje i dzieki temu znam plec na 100% inaczej nikomu w 13 tyg nie uwierzylabym ze bedziemy miec dziewczynke.
Goosiek nie martw sie o brzuszek ja jak ide spac to zabieram ze soba balona do lozka a jak sie budze to sie zastanawiam gdzie ten brzuch przez noc sie podzial. Mysle ze jeszcze w ostatnim miesiacu bedziemy sie cieszyc ze od poczatku nie ma sie takiego balastu :)
Egrunia czekam na wiesci od ciebie!!!!!
Mysza jeszcze raz wielkie dzieki!
A tak wogole to u mnie pada, ale wszystko mi jedno bo i tak musze siedziec w domku. Tylko po 10 musze skoczyc na krew. Ale wysiadla mi satelita i jestem zla :( co ja bede caly dzien robic???
 
a co z mglaczkiem???? nie widziałam jej relacji z usg, które miała wczoraj???
No właśnie nic nie dała znaku...może brak czasu ją wczoraj dopadł i dzisiaj się odezwie.

Goosiek nic się nie martw, takie przytycie nie oznacza że Ci tłuszczyku przybyło. Pomyśl że masz więcej teraz o ok 2l krwi a to też waży.
 
a ja wczoraj przez tą imprezę zapomniałam zadzwonić do taty z życzeniami urodzinowymi ... cały czas w pracy myslałam, że zadzwonie po pracy a po pracy prosto na imprezkę ... na szczęście coś mnie tkneło i po 21 spojrzałam na komórkę a tam sms od mamy :-) wstyd mi było strasznie no ale zadzwoniłąm i okazało się, że moja babcia i ciocia jak tylko się dowiedziały to ruszyły na zakupy i u rodziców w domu jest już mnóstwo ubranek dla maleństwa ... mam nadzieję tylko, że zostawiły mi jeszcze cokolwiek do kupienia :-) mój tata mówił im to samo, że przecież ja też muszę mieć cos do kupioenia i w ogóle, a one stwierdziły, że przecież to się ciągle brudzi i nigdy za dużo :-)

po czym okazało się, że druga ciotka wzięła się za umoralnianie rodziców (tzn że mogliby powiedzieć mi coś na temat kolejności moich działań ...), na szczęśćie nie wpadła na pomysł, żeby mnie umoralniac bezpośrednio bo bym się naprawde nieźle wkurzyła ...

A co do wagi to mi dzisiaj pokazało rano o 1kg więcej niż normalnie (67 kg), ale wczoraj sporo jadłam przed snem więc to pewnie jeszcze to no i brzuszek mi widać nawet rano, a normalnie to nie ... jednak wczoraj u lekarza warzyłam 69kg i lekarka nie mogła uwierzyć, że dobrze odczytałam wagę bo stwierdziła, że wyglądam na sporo mniej ... w każdym razie ja się wagą mam zamiar nie przejmować dopóki nie uznam, że przytyłam za duzo ... znam przypadki dziewczyn, które przytyły przez ciążę 30kg i pod koniec nie mogły samodzielnie wstac z fotela ... dla mnie kosmos ...
 
Ostatnia edycja:
znam przypadki dziewczyn, które przytyły przez ciążę 30kg i pod koniec nie mogły samodzielnie wstac z fotela ... dla mnie kosmos ...
ja też znam takie...z Mikuniem przed zajściem ważyłamm 52 kg, w ciąży przytyłam ok. 10 kg, z tym,ze Miki był wielki 4200 kg jak się urodził
niestety zaczęłam bardzo tyć jak go karmiłam, wbrew, temu,że wtedy się chudnie....;/

u mnie błyskawice ....
 
Dziewczyny dla mnie 30kg to też kosmos!!!Ale zanim zaszłam w ciążę to kosmosem było nawet 15kg:/ Zawsze wydawało mi się, że kobiety w ciąży tyją w nadmiarze przez te zachcianki i niepohamowany apetyt.... a jak widzę na swoim przypadku, że kilogramy lecą nawet nie wiem z czego. W sumie to aż tak bardzo nie martwię się o figurę bo 6lat temu ważyłam 75 kg i potrafiłam to zgubić i w ostatnich4-5 latach latach moja waga była 54-57kg. Martwi mnie tylko czy to normalne tak szybkie przybieranie na wadze (w ostatnich 3 tyg przybyło mi 2,5kg) mimo tego, że naprawdę jem zdrowo i nie dużo - brak apetytu, jem bo wiem, że muszę.
 
reklama
hejka.
a ja już od paru ładnych dni budze się o 5 rano i czekam do 6 żeby wstać. ciekawe czy malenstwo tez potem będzie dopominało się jedzenia o 5?

mamusia gratuluję dziewczynki
modlisia fajnie, że krwiak się wchłonął. wszystko będzie dobrze, zobaczysz. nie martw sie opisem. wszystko jest dobrze, więc moze dlatego nic więcej nie napisała :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry