Hejka
A ja wpadlam sie pozegnac. Na wtorkowym badaniu u gina owszem bylo widac pecherzyk, ale pusty i usg wskazywalo 4 tyg ciaze. Z moich obliczen powinna byc 7 tyg. Z doswiadczenia wiem ze to za duza roznica. Wczoraj lekko zaplamilam, dzis cisza, ale po diabelnym bolu krzyza i pojawiajacym sie bolu brzucha przypuszczam ze za niedlugo sie rozkreci. Do szpitala sie nie wybieram bo nie zmierzam bezsensownie przelezec weekendu. W wtorek dyzur ma moj gin wiec poprosze go o usg i jak juz bedzie wiadomo to poprosze o zabieg i wszystko powinno zamknac sie w jednym dniu, co jest dobre ze wzgledu na to ze nie chce mojej corki byle komu podrzucac. Jest mi przykro, ale jestem osoba twardo stapajaca po ziemi i tak naprawde u mnie jeszcze nic sie nie zaczelo. To bardziej zal za tym co moglo by byc. Wam zycze spokojnej ciazy, szczesliwego rozwiazania i zdrowych dzieciaczków.