Super, że Amerie już tuli swe maleństwo. A swoją drogą należy jej się to pierwsze miejsce na liście listopadówek, za to co wycierpiała biedulka.
Violett - to będziemy obie w poniedziałek KTGować
Goncia, Trusia i inne późne listopadówki - no co Wy, nie zostawię Was samych (mam nadzieję że Wy mnie też). Razem będziemy rozprawiać o czopach itp.
Elzu - ja mam dziś takie samo odczucie, że ciąża nigdy się nie skończy. Ten dziewiąty miesiąc ciągnie się niemiłosiernie.
Co do smoczków, specjalnie nie kupowałam żadnego ale w SR dostaliśmy dwa. Osobiście chciałabym uniknąć podawania smoczka. Moi dwaj bratankowie wychowali się bez smoczka i jest OK. Ja sama ssałam smoka do 4-ech lat i wiem ile potem problemów ze zgryzem miałam. Szpara taka że kciuk wchodził. Teraz oczywiście wszystkie ząbki proste, ale wizyt u ortodonty i aparatów to się onosiłam. Życie jednak zweryfikuje jak to będzie.