Hej dziewczyny!
Mnie dziś jakoś smuteczki dopadają nawet nie wiem czemu. Spaliśmy z Olem do 10.30 potem ja jeszcze sobie leżałam, a synuś sprzątał. Teraz on poszedł spać, a ja mam strasznego lenia. To chyba przez tą pogodę. Miało być piękne słonko, a tu jakaś lipa za oknem, ale nie pada...
U nas są straszne komary. Gryzą mnie i Olka w nocy tak bardzo, że oboje się wybudzamy. Kupię dziś raid ten do prądu, bo ponoć jest bardzo dobry tylko zastanawiam się czy nie szkodzi dzieciom. Naprawde jest u nas tragedia z tymi komarzyskami. Tylko M nie ruszają. Chyba ma złą krew :-).
Przez ostatnie dni Olek budzi mi się w nocy, zabieram go do naszego łóżka, a on tak strasznie się wierci przez sen. Myślę, że to właśnie przez te komary. Ja to się smaruje Fenistilem, a on biedaczek nie powie gdzie go swędzi. Jak kupię ten raid i się nie uspokoji to chyba się wybierzemy do lekarza, bo mnie to martwi.