I
inna_a
Gość
Hey dziewczyny ja już po śniadanku, pogoda zapowiada się ładna, ale w prognozie mówili, że ma padać także nie wiadomo. Moje maleństwo mi się śniło, że urodziłam, ale nie mogłam go sobie jeszcze wyobrazić jak wygląda, wiem, że było zdrowe i, że płakaliśmy ze szczęśćia.
kati82- nie martw się najważniejsze, że maleństwo zdrowe inne rzeczy da się znieść
Niuniunia20- dobrze,że po wizycie wporządku i maleństwo zdrów
Majuska1- no jestem taka podłamana, jak nic to nic, a jak zacznie się sypać to skończyć się nie może, akurat jeszcze w takim okresie, gdzie nie powinnam się stresować, ale jak tu tego nie robić. Mam nadzieje, że sprawa się wyjaśni , bo inaczej jesteśmy uziemieni. Ostatnio to tylko ciągle płacze i myśle jakbym tylko mogła to poszłabym do pracy.
kati82- nie martw się najważniejsze, że maleństwo zdrowe inne rzeczy da się znieść
Niuniunia20- dobrze,że po wizycie wporządku i maleństwo zdrów
Majuska1- no jestem taka podłamana, jak nic to nic, a jak zacznie się sypać to skończyć się nie może, akurat jeszcze w takim okresie, gdzie nie powinnam się stresować, ale jak tu tego nie robić. Mam nadzieje, że sprawa się wyjaśni , bo inaczej jesteśmy uziemieni. Ostatnio to tylko ciągle płacze i myśle jakbym tylko mogła to poszłabym do pracy.
Dowiedzieliśmy się wczoraj, że dzidziuś rozwija się prawidłowo, tylko wg usg jest młodszy o jakieś 2 tygodnie, niż na początku lekarze twierdzili, więc termin mi się przesuwa na sam koniec listopada o ile znów coś się nie zmieni
Poza tym ostatnio lekarz utwierdzał nas w przekonaniu, że będzie chłopiec, a wczoraj mówi, że kiepsko widać, ale raczej dziewczynka, więc po wizycie byliśmy mocno skołowani. Ja zmarrtwiłam się tym, że może dzidzuś nie jest młodszy tylko, że jakoś nieprawidłowo się rozwija, a lekarz nie chce wszystkiego powiedzieć, a mój wspaniały Ł zajął się tym, że przecież syna miał mieć, a tu prawdopodobnie taki numer
Wiem, że każdy przeżywa rodzicielstwo na swój sposób, ale żeby skupiać się na płci,a nie zdrowiu własnego dziecka
Oczywiście hormony dały znać i się rozryczałam. Powiedziałam mu, że oczekiwałam tego, że mnie przytuli i powie, że wszystko będzie dobrze z dzidziusiem, a nie zacznie wybrzydzać nad płcią. Później zaczął sie tłumaczyć, że to emocje, bo nie lubi kiedy nastawia się na coś(w tym przypadku na synka), a nagle dowiaduje się czegoś innego(prawdopodobnie dziewczynka). Jak zobaczył, że mam gdzieś to tłumaczenie to w końcu przeprosił, przytulił i zaczął mówić racjonalnie, ale i tak zabrałam się z rodzicami na działkę, żeby trochę sprowadzić go na ziemię
mam nadzieję, że uda się wam zebrać wszystkie dokumenty potwierdzające, że wpłaciliście całą kwotę za kredyt i może sprostują to jakoś, bo akurat teraz macie na co przeznaczać pieniądze, a nie oddawać bankowi...
moze przez pogode.Ide na sniadanie laski 
Sporo, ale teraz biore wiecej i nie mecza mnie bolesne skurcze brzuszka.