I
inna_a
Gość
hey dziewczyny nawet nie próbuje nadrobić te dni w które mnie nie było na forum tyle pisaliście, u nas od wczoraj deszczowo :/
A ja mam problem i nie wiem czemu tak boli... Mianowicie nie wiem jak to określić, boli mnie koło żebra z prawej strony dokładnie w tym miejscu, gdzie w ciąży zaczyna brzuch unoscić się od samej góry i je przysłania, nie wiem czy to jakiś nacisk jelit itp... boli mnie poprostu jakbym sobie obiła i miała tam śiniaka, mam nadzieję, że to nie jakiś stan zapalny jakiegoś narządu, chociaż przed wczoraj skręcało mnie właśnie u góry w brzuchu jakby jelita czy coś strasznie było, aż leżeć nie mogłam. Mały fika wali tak mocno, że parę razy skupiając się na filmie wystraszyłam się jego mocnego kopnięcia, bo wybił się ponad wszystko... Miałyście takie bóle???
A ja mam problem i nie wiem czemu tak boli... Mianowicie nie wiem jak to określić, boli mnie koło żebra z prawej strony dokładnie w tym miejscu, gdzie w ciąży zaczyna brzuch unoscić się od samej góry i je przysłania, nie wiem czy to jakiś nacisk jelit itp... boli mnie poprostu jakbym sobie obiła i miała tam śiniaka, mam nadzieję, że to nie jakiś stan zapalny jakiegoś narządu, chociaż przed wczoraj skręcało mnie właśnie u góry w brzuchu jakby jelita czy coś strasznie było, aż leżeć nie mogłam. Mały fika wali tak mocno, że parę razy skupiając się na filmie wystraszyłam się jego mocnego kopnięcia, bo wybił się ponad wszystko... Miałyście takie bóle???
no a w pracy nie da rady.
kurde,a ja specjalnie zaczęłam chodzić do niego prywatnie,a tu taka kiszka.No nic jakos chyba dam radę.Teraz miałam L4 od pediatry tzn on jest też naszym lekarzem rodzinnym.
No i pewnie mam jakieś problemy z mięśniami, naciągnięcie czy coś. No i nawet nie mogę się niczym przeciwzapalnym posmarować, zwłaszcza, że to blisko brzuszka jest... I co wieczór się z tym męczę i nic się nie da zrobić ;((( A to tak boli, że zwijam się pod wieczór z bólu. Muszę unikać siedzenia przez dłuższy czas, najlepiej, żebym - o dziwo stała. Mam nadzieję, że to niedługo przejdzie bo jest straszne... 
Kurcze,a co ona nie kuma,ze chcielibyscie trochę sam na sam pobyć.Ja bym ze swoją tyle nie wytrzymała,mimo,że niby jest spoko.