• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2011

marttika kochana, przykro mi starsznie - mój D. też baaaardzo w ciąży przegiął - i nigdy mu tego do końca nie zapomnę!! Musisz być teraz silna dla maleńkiego - dasz radę kochana - masz dla kogo się starać! A Twój chłop jeszcze będzie chcaił do WAs wrócić z podkulonym ogonem. Jesteśmy z Tobą, bądź dzielna - nie wolno Ci się denerwować, myśl tylko o maleńkim i opiece nad Nim! Cała reszta się ułoży. Ja miałam bardzo ciężki okres z moim będąc już w ciąży - też nieźle nawojował i okazał totalnym dupkiem - teraz jest OK, oby tak już zostało. TRzymam kciuki za Ciebie:*
 
reklama
marttika kochana, przykro mi starsznie - mój D. też baaaardzo w ciąży przegiął - i nigdy mu tego do końca nie zapomnę!! Musisz być teraz silna dla maleńkiego - dasz radę kochana - masz dla kogo się starać! A Twój chłop jeszcze będzie chcaił do WAs wrócić z podkulonym ogonem. Jesteśmy z Tobą, bądź dzielna - nie wolno Ci się denerwować, myśl tylko o maleńkim i opiece nad Nim! Cała reszta się ułoży. Ja miałam bardzo ciężki okres z moim będąc już w ciąży - też nieźle nawojował i okazał totalnym dupkiem - teraz jest OK, oby tak już zostało. TRzymam kciuki za Ciebie:*
wiesz gola czytam Twoją wypowiedz jak własną krzywd wyrządzonych w ciąży się nie zapomina !!!!!!!!!!!!!!!!!!
mój też dał czadu jest oki teraz , u mnie zazwyczaj z pierdoły robiła się awantura - i twierdzę w pełni świadoma że nie zapomnę i mnie rozczarował i to bardzo
 
Kati zgadzam się w 100%!! A nie jestem pamiętliwa, tyle, że tu już nie chodzi tylko o nas, ale i nasze maleństwa! Chłopy to ćmoki straszne są. Mojemu często wypominam to jak nas potraktował - niech wie, że zachował się jak ostatni złamas!!
 
Martttika strasznie wspolczuje takiej sytuacji, brak mi slow na jego zachowanie. Teraz musisz myslec tylko o swoim malenstwie. Na pewno dasz rade. Trzymam kciuki zeby Ci sie jak najlepiej wszystko poukladalo &&&

Tez jestem strasznie ciekawa co u onanana, wszystkie czekamy z niecierpliwoscia na wiesci od niej.

A ja dzis mialam cudowna noc, spalam jak zabita, raz wstawalam na siku ale taka pol przytomna i pospalam rano do 11.00, naprawde potrzebowalam takiego snu, zaraz sie lepiej czuje.
 
angun ja w tej ciazy leczylam sie juz 2 razy nystatyna i 2 razy natamycyna :tak: tez mam clotrimazol, oraz pimacufort -wole ten stosowac bo to polaczenie 3 skladnikow i w miare szybko przynosi ulge :tak:



marttika
3mam za ciebie kciuki zebys dala sobie rade :tak: meska nieodpowiedzialnosc jest czasem porażająca :-(



bryszka no tak na porodowce nie ma juz znaczenia czy cos ogolone, czy cos umyte itp ;-) Pierwsze dni po porodzie tez to nie robi wiekszej roznicy :tak:





Ja wlasnie zasiadam do naparu z lisci malin.... ;-) Pierwszy raz ale moze w czyms to pomoze.
 
gola racja racja ja sądzę że oni to ograniczony gatunek hi hi a w ciąży nie mam wyrozumiałości wcale :no:
ale jak się czyta że nie jestem osamotniona w tym temacie to jakoś mi łatwiej :) on nie radzą sobie z odpowiedzial.za przyszłą rodzinę z samymi sobą i dlatego na nas się wyżywają a my cierpimy- ale najważniejsze że kryzys na razie mamy za sobą i oby nie powrócił :)))
 
martika mi rownież przykro z powodu Twojego faceta, zwykły palant!!! I to nie Ty masz się wstydzić-bo Ty nie masz czego-to on zachowała się jak gnojek!!!!

agalodz lekarze w PL nie mają taktu(mało który ma), w końcu zszyli Cię tak jego koledzy po fachu i jeden na drugiego gadać potrafi ale jakby co to wszystko świetnie zatuszują.
 
Hej brzuchatki :-)
Wchodze na chwilke zeby wam zyczyc milej niedzieli a tutaj takie wiesci :-D onanana jeszcze raz wielkie Gratki kochana :-D
martttika przykro mi strasznie w jakiej sytuacji sie znalazlas,co za facet no normalnie brak slow pod sam koniec taki numer wam wywinac,ale kochana Ty nie masz sie czego wstydzic,pamietaj teraz musisz byc silna i dzielna dla siebie i dla malenstwa a on moze po kilku dniach ochlonie i przemysli swoja decyzje i to co powiedzial i jak postapil i wroci na kolanach blagajac zebys mu przebaczyla.Trzymam za Ciebie mocno kciuki zeby sytuacja sie wyjasnila.....

Ja tak samo nie moge zlego slowa powiedziec o moim,czasem ma gorsze dni ale to jak kazdy czlowiek to normalne ale jest kochany i jak potrzebuje go to zawsze jest i stara mi sie pomagac ile tylko moze.
 
reklama
Ha! No i onanana ma już córcię w ramionkach;-) Mamy zatem dzieciaczkowy weekend:-D

Ja na mojego męża złego słowa nie powiem i powiedzieć nie dam! Jesteśmy ze sobą już 14 lat i jest moim największym skarbem a zarazem najcudowniejszym tatą na świecie. Ale może to też jest kwestia tego, że właśnie tak długo razem jesteśmy i rozumiemy się wpół słowa. Ja się zawsze śmieję, że my się nawzajem wychowaliśmy, bo jak się poznaliśmy to on miał 18 lat a jak 16...Czyli takie dzieciaki jeszcze byliśmy...:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry