Angun, Pepsi ja często robiłam ziemniaczki zapiekane przed porodem - uwielbiam je! Ale teraz muszę zrezygnować wiadomo z przypraw do ziemniaczków, papryki, pieprzu itp ale za to sypię sobie właśnie tymianek, majeranek, bazylię często też zioła prowansalskie ale na nie muszę uważać bo mała po tych ziołach ma kolkę... Raz zrobiłam te ziemniaczki w sposób taki, że surowe przyprawiłam i piekłam - o losie piekły się 1,5godz i jeszcze były słabe myślałam, że wyjdę z siebie ale chyba słaby piecyk wtedy miałam... ooo naszła mnie chęć na te ziemniaczki chyba zaraz je zrobię;D
Andrzelika ja Ci współczuję kochana tej zamarzniętej wody;/
Anek ja też tak robiłam jak miała moja kolki i czasem też tak jej robię jak leży i się bawimy żeby jelitka lepiej pracowały. MOja w nocy nie odbija wcale, noszę ją z pół godz plecy mi odpadają, a ona nic...
Fakt dziecko aniołek na tym filmie, nawet robi wszystko idealnie jak mamusia każe he he

W sumie moja do miesięca mi tak ładnie zasypiała po jedzonku, teraz budzi się na jedzenie i potem się bawi, ewentualnie budzi się, bawi, zje i śpi.