Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
- na to się znalazł sposób - kuchnia została odgrodzona bramką. Notorycznie próbuje kable szarpać (które były ładnie przymocowane do ściany, już nie są), itd. Zabawkami też jakoś długo się nie zajmuje, chociaż jak mu dam blaszaną miskę i drewnianą łyżkę, to jest zajęcie na jakieś 5 minut
tylko później uszy bolą
Ale nie wyobrażam sobie non stop siedzieć z Malutem
Muszę kiedyś sprzątać, ugotować, zrobić pranie, rozwiesić je, wyjść z psem, siebie umyć, ubrać... Niestety, siniaków i guzów nie unikniemy. Owszem, nie mówię, żeby dziecko zostawić samo i zniknąć na pół godziny. Ale kiedyś te nasze dzieci muszą się nauczyć samodzielności. Tak samo jak muszą się nauczyć, że pewnych rzeczy ruszać nie wolno. U nas ostatnio najczęściej wypowiadane słowa to "Mati, nie wolno" i zabieranie go jeśli np. próbuje dobrać się do kabli albo wyleźć na balkon. I powtarzane do znudzenia - daje już powoli efekty, dzisiaj np. próby wyjścia na balkon - my nie wolno, on w płacz, ale nie lazł ;-) Wiem, że jeszcze nie raz spróbuje, ale pewnego dnia może przestanie. 

Super, ze tak fajnie pospałyście.
A potem też juz pada przu kolacji


co różnie się kończy, a jak trzeba to na dłuższą mete to ją targam ona akurat lubi zwiedzac dom i nabywac nowych umiejętnośći (bo jak jestesmy np w kuchni to ona musi dostac miskę,i np chrupy do niej i tak się zajmuje)

W sumie mi też się zdarza, że robi mi się słabo, ale to tylko i wyłącznie w tych upałach, ja nie jestem stworzona do temperatur powyżej 25 stopni 
Nie cierpię żadnego robactwa, w żadnej postaci, a pies i owszem - lubi jako przekąski 
Gdzie ta zima, ja się pytam 
