miałam się pojawić dwa dni temu wieczorem i co, dzieciaki zjechały dziś ze spokojem mogę do kompa dosiąść
Gola jak mama się czuje? moja teściowa 2 tygodnie temu miałam kamień/kamyczki usuwane wyszła na drugi a nie trzeci dzień bo nie było miejsca, i teraz je kaszki itp. mówi że ma dość, troszkę przynajmniej figurki nabierze...odłączona klawiatura napewno nie zda egzaminu jak ta podłączona, Zosia tez lubi kaczuszki, klaszcze czasami doopcią nawet ruszy.gangnam style jednak u niej rządzi
niuniunia, Gola to prawda jak się mieszka na swoim całkiem inne życie, my mieszkamy z moimi rodzicami dopiero pół roku a zaczynam juz momentami żałowac.tata jeszcze ok, on stwierdził że nie będzie się wtrącał bo nie ma sensu, zaś mama o jejku no kocham ją bo jest moja mamą, ale jej czasem cenne rady,szkoda słów, i tak na marginesie to ona chyba wszystko w życiu przeszła tj. każda sytuację np.bratowa zjechała do nas bo musi od nowa dac wymaz bodajże z migdałków bo coś tam jej schrzanili a mama no ja tez kiedyś musiałam powtarzac i blalallalala.
winki super że juz w Poznaniu i że dałaś rady w taką pogodę, brawo dla Olinka za kroczki, szkoda mi z powodu pieska
nimfii wiadomo, że każda matka by chciała spędzić czas ze swoimi dziećmi biorąc pod uwagę że jestes jedynaczką, ale tak jak piszesz Ty masz juz swoją rodzine, i masz prawo też święta spędzać z rodzina męża
helenka dobrze że z Olkiem lepiej no i że mąż Cię wspiera, mój jest kochany ale w nocy to niestety ja mam dyżur bo hrabina nie słyszy, wczoraj Zośka tak się darła nie dawała się uspokoić nawet nie drgnął.
onanana prezenty dla najbliższych super a i Majunia tez fajne dostanie, dużo sił dla taty i dla Was
syl dobrze że Igorowi wrócił lepszy humor, szczęsliwej spokojnej podróży
filpkowa mama Tobie też spokojnej podróży, wracajcie cali i wypoczęci
Ponko oby to nic groźnego z tym bólem
mirelka a ino ja tez pamiętam te mega porządki, dla mnie osobiście to trochę bez sensu cały rok przysłowiowo ludzie "nie sprzątaja" a jak przychodzi BN bądź Wielkanoc to nagle trzeba a to tamto a to siamto zrobić, ludzie wtedy robią generalne porządki i idą wek nie potrzebne rzeczy na śmietnik...jesli chodzi o sprzątanie w domu.to ja codziennie prócz niedzieli odkurzam z Zosią najpierw je śniadanie potem odkurzamy, pogłoge rzadziej myje a i kurz z dwa dni zagości,no chyba że mnie cos najdzie
ja w tym roku nic nie szykuje bo kuchnia jest oblegana przez mamę, mimo chęci wolę odpuścić wspólne gotowanie.zreszta ja tylko na święta-Wigilie jem rybe po grecku a u teściów krokiety, ja nie bardzo lubie duzo jeść,a Wigilę to jeszcze mniej, więcej w słodkim siedzę.no nic trzeba trochę pobuszowac po necie bo jutro ubieranie choinki, zapinanie prezentów na guzik.a tak wogóle to głowa po mału zapszątnięta wymyślaniem menu bo w styczniu biorę udział w Ugotowanych
a tak na marginesie jak Wam sie podoba koniec świata?
