Claudia, ja też odmierzam czas datami... od wizyty do wizyty, od jednej daty do drugiej i zaraz będzie listopad i pojawią się nowe daty w kalendarz - szczepienia, usg bioderek. Ja jestem osobą dość zorganizowaną ale podobno dopiero przy drugim dziecku tak naprawdę uczy się człowiek zarządzać czasem i organizować życie sobie i rodzinie. Zobaczymy jak będzie u mnie.
A jeśli chodzi o sprzątanie to ja jakiś czas temu podjęłam z mężem decyzję, że chcemy odzyskać soboty dla siebie i dziecka a nie sprzątać (bo zwykle sprzątanie było właśnie w soboty) i mamy panią, która przychodzi raz w tygodniu i pomaga nam w utrzymaniu czystości. Oczywiście na bieżąco też się ogarnia dom - ale "duże" sprawy mamy już załatwione. A czas w sobotę spędzamy ze sobą, z córką. Jak tylko ktoś może pozwolić sobie na takie rozwiązanie - szczerze polecam!
Odwiedziny w szpitalu to długi i dość kontrowersyjny temat - ja jestem za ścisłym przestrzeganiem zasad odwiedzin ale niestety mało kto to respektuje.Odwiedzają całe rodziny, dzieci, mężowie siedzą od rana do nocy. Jeśli ma się pokój "jedynkę" - bardzo proszę, ale jeśli dzielimy pokój z innymi - trzeba uszanować to, że mogą chcieć mieć spokój, spokojnie wietrzyć krocze bez obawy, że znowu ktoś wejdzie, karmić itp...