reklama

Listopad 2015 :)

hej
ja przy pierwszym porodzie tez nie mialam lewatywy:-( teraz sama przypomne o tym, chyba ze bede miec na tyle czasu, zeby sama zrobic

popytam w aptece moze sa jakies czopki ....

ogole sie tez sama , narazie gole sie glownie przez wizyta u lekarza, bo mi ciezko, ale pewnie im blizej porodu tym czesciej na wszelki wypadek...:-)

kupil mi maz pokrzywe, ale babka w aptece strasznie sie bala mu to sprzeadac, ze bez zalecenia lekarza lepiej nie itd.
ale wypilam dzisiaj , szklanke z 2 saszetkami pokrzywy, w smaku nawet ok kolejna poracja w poniedzialek - to chyba bedzie ok co dwa dni 2 saszetki ?

ja caly tydzien czulam sie w miare ok, a dzisiaj jakas depresja mnie dopadla zas, maz wzial syna i odpoczywam, sprzatam w czwartki , jak sie nie wyrobie w piatek zeby weekend miec spokoj :-)

we wrzesniu chcialam odmalowac salon i przedpokoj, o ile moj maz sie za to weznie lub kogos znajdzie , a potem chce juz tak generalne porzadki zrobic, bo narazie to takie ogolne robie:kurze,podlogi itd

okna maz umyje ,nie mam firanek wiec luz :-) w szafkach w kuchni nie mam brudno ale poprzecieram troche, po porodzie zaraz swieta wiec bedzie z glowy,w szafach porzadki, ubranka dla malej prasowanie,pranie ,zamawianie wyprawki , rozkladanie lozeczka intesywnie bedzie w tym wrzesniu pazdzierniku :-) obym zdazyla, ale maly za tydzien do przedszkola, wiec ten czas wykorzystam i na odpoczynek i chociaz z 2 godziny dziennie na te moje plany :-)
 
reklama
Ja swoich chyba do szpitala nie biorę moj nas przywiezie ja zostanę z siostra a pózniej sie wymienia ale jeszcze do końca nie wiem pewnie pózniej przyprowadzi starszych żeby sobie brata obejrzeli ja mam panią do sprzątania minimum 2 razy w tyg
 
Ohh dziewczyny ja juz mam wszystkiego dosc utknelismy we francji z psem do jutra bo ponoc mial byc w pl odrobaczony a nie byl ... nie ma promow bo wszystko wykupione musimy czekac ... nic tylko oszalec idzie ...
 
Ja tez uwazam ze jak juz odwiedziny to max 2 osoby i koniec albi wcale tak jak kiedys bylo u nas ze tylko mozna bylo podejsc pod szklane drzwi oddzialu i pokazac dzidziusia a teraz do pokoi nie wolmo ale juz na korytarz tak i tam sie robi zbiorowisko ludzi a lazienek w pokojach nie ma i trzeba przeciskac sie miedzy tymi odwiedzajacymi zeby dostac sie do ubikacji chora sytuacja jak dla mnie ja juz powiedzialam wszystkim ze nie ma odwiedzania mnie tylko jak co moj i moja mama koniec
 
U nas bezwzględny zakaz wprowadzania dzieci. Co u jednego dziecka jest tylko katarem u noworodka moze skonczyc sie kokluszem czy zapaleniem pluc. I nie piszcie zaraz ze dorosly tez przeniesie. Dzieci to najwieksze siedlisko bakterii i wirusów. Zresztą od IX to niezliczone zachorowania na pewno u nas nie wpuszcza nawet zakatarzonego męża. Zresztą ja będę pierwsza która zgłosi pielegniarkom takiego idiote.
 
A ja wam powiem ze szpital to jedno z najwiekszych skupisk zarazy są takie skupiska bakteri i wirusów co mogą taka szkodę wyrządzić ja sie akurat własnych dzidci nie boje zreszta noworodek musi sie kolonizować z światem zewnętrznym jedyne miejsce gdzie napewno dzidci i obcych bym nie spuszczała to oddziały gdzie lezą wcześniaki i dzieci chore pamietam jak sie moja córa urodziła i moj przemycił syna mojego żeby zobaczył ja takie na nim to zrobiło wrażenie ze do tej pory pamięta i napewno miło mu sie zrobiło ze mnie zobaczył bo jednak długo mnie nie było jyz nie wspomnę jak przyjechali zobaczyć chłopaków
 
Tak ale ja uwazam ze mimo wszystko nie powinno sie wpuszczac dzieci a w zasadzie nikogo bo ludzie maja rozne zdania i czlowiek te 3 dni wytrzyma bez rodziny pozniej bedzie duzo czasu na rodzine te dni powinne byc zamkniete. Mi osobiscie nie przeszkadzalo jak maz dziewczyny obok byl na sali ale lezala z niami dziewczyna ktora sie wstydzila i biedna nie porafila nic zrobic bo sie krepowala wiec dla niej to bylo ciezkie przezycie dlatego uwazam ze przez te 3-4 dni powinien byc zakaz odwiedzin bo nic zlego sie nie stanie.
 
A ja wam powiem ze szpital to jedno z najwiekszych skupisk zarazy są takie skupiska bakteri i wirusów co mogą taka szkodę wyrządzić ja sie akurat własnych dzidci nie boje zreszta noworodek musi sie kolonizować z światem zewnętrznym jedyne miejsce gdzie napewno dzidci i obcych bym nie spuszczała to oddziały gdzie lezą wcześniaki i dzieci chore pamietam jak sie moja córa urodziła i moj przemycił syna mojego żeby zobaczył ja takie na nim to zrobiło wrażenie ze do tej pory pamięta i napewno miło mu sie zrobiło ze mnie zobaczył bo jednak długo mnie nie było jyz nie wspomnę jak przyjechali zobaczyć chłopaków


Tylko trzeba myśleć też o innych dzieciach i innych matkach. A na oddziałach położniczych rodzą się też dzieci z obniżoną odpornością przecież i też przebywają na roomingu więc ja też jestem zdania, że dzieci należy zostawiać w domu.
Na adaptację do świata pełnego zarazków przychodzi czas jak się zabiera noworodka do domu.

Ja też nie boję się kontaktu noworodka ze starszą córą bo i tak przecież będą ze sobą cały czas, a córa różne dziadostwa będzie przynosiła z przedszkola- nic na to nie poradzę. Ale niech choć w szpitalu dziecko i inne dzieci będą od tego izolowane.
 
reklama
Mój M też będzie przy mnie w szpitalu bo nie wiem do końca czy przy cc będzie mógł być... A co do dzieci w szpitalu to tam gdzie ja byłam to w odwiedziny przychodzili tatusiowie i cała gromadka z nimi i też nie szanowali niczyjej prywatności siedzieli dopóki pielęgniarka nie przyleciała i nie wygoniła jeden to raz po 21 wyszedł dopiero...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry