reklama

Listopad 2015 :)

W trzech trójmiejskich porodówkach nie ma opcji wejścia na oddział położniczy żadnych odwiedzających. Nie ma od tego odstępstw dla nikogo. Więc w salach są tylko kobiety z dziećmi, a odwiedzający mogą zobaczyć dziecko w pokoju odwiedzin, jak kobieta z dzieckiem do niego przyjdzie. Myślę, że ma to same plusy, że nikt obcy nie jest świadkiem wietrzenia krocza. Ja z synem miałam cesarkę i wtedy przez chwilę żałowałam, że nikt nie może do mnie wejść i pomóc mi sie spionizować. Ale szybko mi przeszło. Jak się spionizowałam i mnie grawitacja dopadła i zalałam krwią pół podłogi. Naprawdę było mi głupio. Gdyby miał to widzieć mąż innej leżącej tam kobiety, albo co gorsza pół jej rodziny... Z dwojga złego wolę zakaz odwiedzin na oddziale.
 
reklama
Fusun ja jak sie spionizowalam to tez ten sam efekt ze tak powiem ale wszędzie porozkladaly mi podkłady i położna zaraz wszystko posprzątała i i umyła mi nogi pózniej jakoś doczłapałam do łazienki i moj przyjechał pomoc mi sie wykapać znacznie gozej wspominam wizyty toaletowe bo dwa razy zemdlałam
 
Już drugi raz słyszę o wietrzeniu krocza. Hmm. U nas tego nie ma. Majtki podkłady i mycie. Wietrzyłam obolale skutki w domu. Jak siostra rodziła w latach 90 to mogły tylko podkład między nogami mieć i tak szurać po korytarzu :) jak mi to powiedziała przy 3 dziecku 3 lata temu to się uśmiałam. A i wtedy leżały w 12 na sali a dzieci dowozili.
 
Już drugi raz słyszę o wietrzeniu krocza. Hmm. U nas tego nie ma. Majtki podkłady i mycie. Wietrzyłam obolale skutki w domu. Jak siostra rodziła w latach 90 to mogły tylko podkład między nogami mieć i tak szurać po korytarzu :) jak mi to powiedziała przy 3 dziecku 3 lata temu to się uśmiałam. A i wtedy leżały w 12 na sali a dzieci dowozili.



Dobrze, że nie nakazują kobietom chodzić nago od pasa w dół. To brzmi jak jakiś żart- zero intymności.
U nas też nie ma wietrzenia i nie bardzo rozumiem czy to chodzi o to, że leży się zupełnie bez bielizny przy innych kobietach?
Tam gdzie ja rodziłam zalecało się majtki siateczkowe, ale nikt nikomu nic nie narzucał co może mieć a co nie miedzy nogami.
 
Krocze wietrzy sie żeby sie szybciej goiło wyglądało to rak ze chodziło sie bez majtek z podkładem miedzy nogami a leżało tak jakby ba podkładzie sens moze i jest ale jakiś sobie nie wyobrażam tego na sali pełnej innych kobiet i to nie jest tak ze to było i jest dawno temu corke urodziłam w 2005 i nadal nie pozwalali w szpitalu nosić majtek ( szpital wojewódzki średnia porodówka) nie z pupa na wieszku ale w długiej np koszuli
 
Gdy ja rodzilam w pl polozne mowily ze na czas obchodu sciagac majtki a tak normalnie mozna bylo byc w swojej bieliznie . Nie podobalo mi sie jednak badanie lekarza przy innej mamie ktora lezala tusz obok .Brak intymnosci i prywatnosci. Nie fajnie . Zreszta po cc tez polozna rozebrala mnie do naga i kazala podejsc do umywalki gdy tamta mama sobie lezala :/ bylo to jak dla mnie bardzo krepujace. Myla mnie tez przy niej.
 
Gdy ja rodzilam w pl polozne mowily ze na czas obchodu sciagac majtki a tak normalnie mozna bylo byc w swojej bieliznie . Nie podobalo mi sie jednak badanie lekarza przy innej mamie ktora lezala tusz obok .Brak intymnosci i prywatnosci. Nie fajnie . Zreszta po cc tez polozna rozebrala mnie do naga i kazala podejsc do umywalki gdy tamta mama sobie lezala :/ bylo to jak dla mnie bardzo krepujace. Myla mnie tez przy niej.
No niestety tak bywa choć w sumie nie jest to zgodne z prawami pacjenta. Ja też byłam oglądana przy innych paniach po porodzie i teraz po prostu się nie zgodzę.
 
U mnie w szpitalu taki problem został rozwiązany bo są zasłony od sufitu do podłogi lekarze starają sie mowić ściszonym głosem ja zawsze powtarzam idźmy tam urodzimy dziecię pod pachę i nogi za pas :) im szybciej tym lepiej dla mojego zdrowia psychicznego takie dziwne akcje mogą wpędzić kobietę w depresje
 
reklama
U mnie w szpitalu taki problem został rozwiązany bo są zasłony od sufitu do podłogi lekarze starają sie mowić ściszonym głosem ja zawsze powtarzam idźmy tam urodzimy dziecię pod pachę i nogi za pas :) im szybciej tym lepiej dla mojego zdrowia psychicznego takie dziwne akcje mogą wpędzić kobietę w depresje

Dokładnie tak. Masz 100% racji bo ja nie miałam złego porodu, podeszłam do wszystkiego optymistycznie i jedyne co
źle wspominam to to upokarzanie podczas obchodów.

A taka zasłona to żaden problem, żaden nakład finansowy, a rozwiązałoby wiele takich problemów. I trochę więcej wyczucia podczas obchodów...ale trzeba chcieć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry