reklama

Listopad 2015 :)

mój jest w Norwegii. to już tylko 3 lata zostały a ja jakoś nie mogę się przekonać do ich sposobu wychowywania dzieci i do podejścia Państwa do dzieci. ja już miałam zaplanowany wyjazd ale nie umiałam bym pogodzić się z ich podejściem. jestem zbyt świadomą osobą która wie co się dzieje w tamtym kraju. ja wychowuję Jasia i oczywiście to drugie też tak będę wychowywać ucząc ich odróżniania dobra od zła uważam że jak dziecko jest niegrzeczne to musi ponieść karę. uważam że dziecko trzeba dużo przytulać i całować okazywać uczucia. tam dziecko może ci wleźć na głowę nasrać i przydeptać a ty nic nie możesz zrobić i to mi się nie podoba. to oczywiście same ogólniki w mocnym skrócie
 
reklama
Wiesz minia tutaj w uk jest podobne podejscie jesli chodzi o wychowanie dzieci ale ja corke wychowuje po swojemu i synka tez tak bede ... jestem straszna tradycjanalistka i mimo ze mieszkamy tutaj w naszym domu jest po polsku jesli corka zrobi cos zlego na kare ja nie krzyczy ani nie bije bo to nie metoda ale kary i zakazy sa i beda.
 
tylko że w Norwegii dziecko nie jest rodzica tylko Państwa. decydując się tam żyć godzisz się na to. Norwedzy to naród który uważa że jego obowiązkiem jest informowanie odpowiednich służb o ewentualnych nieprawidłowościach w wychowaniu. i tak Polskiemu tatusiowi który codziennie przychodził w Norwegii po dziecko do przedszkola zabrali mu go ponieważ uznali to że dziecko wpadające w ramiona ojca i ojciec całujące je na przywitanie to na pewno pedofil. facet odzyskał dziecko po 6 miesiącach.

ja wiem że tak może być a nie musi ale ja się nie godzę z tym co tam się dzieję i dla tego wybieram takie życie jakie mam. ja będę często odwiedzać męża teraz jak nie pracuję a i on się pojawia w domu tak często jak może. i na tą chwilę wystarczy a jeśli będzie nam za ciężko zjedzie na rok do nas a później wróci tam żeby od pękać swoje.
 
W de też jest bardziej zaostrzona przez państwo ochroną dzieci . ale nie aż tak jak w Norwegii. Tutaj zabierają dzieci bardzo często ale to też przez to że dużo jest zaniedbanych Turków afroamerykanów i całej tej reszty. Nie slyszalam by Polce zabrali. Ale na kuzynkę donos sąsiedzi zrobili że dziecko płacze kolki miało i w ciągu godziny policja i opieką społeczną była. Gdy wyjaśniła wezwali lekarza i potwierdził że dziecko boli brzuszek. Opieką prEtrzepala całe mieszkanie zagladali do szafek wszystko patrzeli jakie warunki. Tutaj jest też tak że po narodzinach opieką do domu przyjeżdża na kontroli i też patrzą jakie warunki ma dziecko . w pl tego nie ma . Ale nie są tylko źli dają karnety na baseny z maluszkiem np.
 
Ostatnia edycja:
Finkemma w uk tez po porodzie przychodzi taka osoba sprawdzic warunki mieszkaniowe etc... tutaj slyszalam o parzw polakow co zabrali im dziecko ale to byli alkoholicy dziecko brudne ani szkoly ani nic
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry