Witajcie!
Gosikk wiem co czujesz bo mój chłop tez wiecznie coś w domu wymyśla do roboty. W sobotę postanowił przebudowywać szafkę w kuchni bo nagle postanowił mi ułatwić życie i kupić zmywarkę. Cały weekend w domu obraz jak po bitwie a on tylko powtarzał abym nie zaczęła rodzić póki zmywarki nie podłączy. Młody się nie zdecydował na wyjście, zmywara działa, a on mi melduje że myśli o wymianie blatów w kuchni.Masakra.
Po wczorajszej wizycie w szpitalu gdzie chcę rodzić mam bardzo mieszane uczucia. Miałam skierowanie na ktg to mnie zapisali na badanie na przyszły tydzień, a że już będę po terminie to kazali mi pamiętać abym w razie porodu odwołała badanie to się miejsce zwolni. A przecież chodziło o to by sprawdzić czy teraz nic się złego nie dzieje. Poszłam na oddział, pogadałam z lekarzem i zrobili mi od razu. Ale niesmak pozostał.