reklama

Listopad 2015 :)

reklama
Cześć dziewczyny!
Finkemma, gratulacje :)

Mnie wczoraj złapały skurcze wieczorem koło 22.30. Nie pomagało chodzenie i leżenie na lewym boku. Były średnio co 10-12 minut. Na szczęście po kąpieli się wyciszyły, chociaż już torby były naszykowane w pogotowiu. O 2 poszłam spać i wszystko jak na razie ucichło. Strasznie stawia mi się wieczorami brzuch. Co 5 minut potrafi mi stwardnieć jak skała i po minucie-dwóch mija. Chyba synek szykuje się do wyjścia.
 
cześć dziewczyny. ja myślę że miałam najokropniejszą noc dziś ze wszystkich.
tak jak pisałam w nocy. poszłam spać o 21 i obudziłam się po 12 do 5 rano nie mogłam zasnąć. wszystko mnie bolało, duszno jak cholera więc ciągle okna otwierałam i wietrzyłam. teraz jestem po zakupach i chyba położę się na 2 godzinki zanim pójdę po Jasia.

a widzę że mój synek największy. martwi mnie to bo to znaczy że nie ma szans na poród sn. a nastawiłam się że będę próbować. jutro mam wizytę u lekarza prowadzącego więc się dowiem co i jak.

finkemann gratulację dla Ciebie i synka :-) niech się dobrze chowa :-)
 
Stokrotka nie zawsze tak jest, ja miałam takie jak przepowiadające i gdyby nie utrata krwi nie pomyślałabym, że rodzę. Te super mocne miałam dopiero po przebiciu pęcherza i przy pełnym rozwarciu;-)
 
Stokrotka to do 10go masz jeszcze trochę czasu.
dziewczyny właśnie co organizm, co ciąża to inaczej. Ja nie mam bolesnych skurczów, a na ktg zapiały się 3 dosyć mocne w ciągu 10-15 min. Czasami boję się, żebym nie przeoczyła że coś się zaczęło
 
reklama
Nie przeoczymy dziewczyny, nie ma obaw :)
Bylam dzis w labie zrobic ostatnie juz chyba badania, jutro wyniki.
Jeszcze rzutem na tasme umowilam sie do fryzjera - siano na glowie a po porodzie czasu bedzie duzo mniej wiec jeszcze zrobie jako-taki porzadek.

Finke - gratulacje!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry