Cześć!
Pisałyście o nocniku. My już mamy, ale na razie mała nie chce siadać. Płacze, chyba, że ją posadzę w pampersie, ale i tak od razu wstaje. Ale z czasem może będzie lepiej...
Ja wierzę, że wczesne sadzanie ma sens bo starsza córka była sadzana od 9 miesiąca i bardzo szybko porzuciła pampersy. Najpierw załapała kupę, wkrótce potem zaczęła pokazywać, że chce siku i bardzo wcześnie udało nam się ją odpieluchować...Zobaczymy czy i tym razem tak się uda...
NaNa8 Jeżeli Twoja córka ma okrągłe plecki przy siadaniu to jest normalne na początku nauki siadania, ale jeżeli widzisz jakieś dyzproporcję w napięciu mięśni- z jednej strony są inaczej napięte to trzeba to komuś pokazać bo to może świadczyć o asymetrii. Zwróć jeszcze uwagę na to czy jak wstaje na nóżki to wstaje z kolanka i czy tylko z jednego (tz ciągle tego samego) bo to też ważne.
Dobrze, że już jesteście w domu...Życzę wam żeby to już nigdy więcej się nie powtórzyło...
Ja wyjeżdżam z dziećmi często i nauczyłam się brać podstawowe minimum. Łóżka nie wożę, wanienki też nie. Ubranek biorę raczej minimum i na cebulkę- czyli body z kr rękawem i bluzy zamiast body z długim itp. Obiadki biorę na dwa dni a resztę kupuję na miejscu chyba, że nie ma takiej opcji to biorę na każdy dzień.
Wychodzę z założenia, że jakby minimum mi nie wystarczyło to zawsze w ostateczności można kupić to czego brakuje, albo wyprać. Jak jadę na krótko to kosmetyki przelewam do mniejszych buteleczek i biorę 2 w 1 czyli np żel do mycia ciała i włosów zamiast żel+ szampon.
leki też biorę podstawowe czyli zawsze fridę do odciągania z nosa, coś na gorączkę i wodę morską do nosa.