Ja uważam, że jak dziecko jest odpowiednio ubrane- nie za lekko, ale i nie za grubo to krótki spacer nie zaszkodzi podczas choroby. Bo co jest złego w świeżym powietrzu? Nawet uważam, że to dziecku dobrze zrobi gdy cały dzień się "kisi" w domowych zarazkach.
Oczywiście jak nie ma gorączki i nie jest słabe.
No i unikałabym sytuacji typu- wychodzenie i wchodzenie do pomieszczeń typu sklep czy przedszkole starszaka.
Wydaje mi się, że czasami lepiej też wózkiem pojechać do przychodni niż wkładać i wyciągać z nagrzanego auta. Ja do lekarza też jeżdżę samochodem, ale mamy daleko. Jakbym miała do 20 minut to bym chodziła piechotą.
Moja jest zdrowa. Wczoraj była taka na pograniczu ale dziś już jest dobrze więc tym razem choróbsko nas chyba ominie...
Może to zęby...
No i apetyt jej wrócił. Moja już od dłuższego czasu zjada zupę+ II danie...a zaraz potem deserek