Cześć wszystkim brzuchatym.
W sumie boję się dołączyć do wątku, bo to nic pewnego..
ostatnią miesiączkę miałam 20 lutego. U gina byłam, ale nie robił mi usg, bo stwierdził, że za wcześnie..idę na ponowną wizytę w środę po świętach. i wtedy wszystko się wyjaśni..
strasznie się stresuję, jest to moja 3 ciąża, nie mam dzieci. Pierwszą poroniłam 8/9 t.c, druga była to ciąża biochemiczna- 5t.c i koniec.
Czekam... moja betka tez jest bez szaleństw, tzn przyrasta ale jest niska. W dniu spodziewanej miesiączki wynik tylko 43. Ale 42 d.c już było 13 890.
Tak więc czekam i staram się nie zwariować

Nie mam tez zbytnio żadnych dolegliwości- piersi bolą, ale dopiero jak je lekko nagniotę. Jedyne co to jestem zmęczona strasznie.
Mam maleńkie młosci..albo sama je sobie wkręcam,że je mam :-)
Trzymam za Nas wszystkie kciuki!:-)