Cześć dziewczyny
ja też odkąd w ciąży jestem to straszny ze mnie kapeć... zawsze miałam super kondycję a teraz strasznie szybko się męczę. Na zakupach tylko idę po to co mam na liście i mykam do kasy, bo po pół godziny mam dość. Wczoraj mój mąż się ze mnie śmiał, że teraz wiem jak on się czuł kiedy chodził ze mną na zakupy ciuchowe :-)
Rano upiekłam ciasto, bo jutro mam mieć gości. Ostatnio piekłam to samo 3 tyg temu i wtedy zajęło mi to cały dzień bo tak się męczyłam. Dzisiaj udało mi się w 3 godziny - więc chyba jest jakiś postęp i w końcu nabiorę energii.
Tak się nieraz zastanawiam, co jeśli będę tak samo zmęczona jak już maleństwo się urodzi... a przecież takim maluchem trzeba zajmować się cały dzień.