reklama

Listopad 2015 :)

9 godzin to już długo, jakbym ja tam miala codziennie chodzić to już bym chyba padła ze zmęczenia. Muszę już coś wymyślić zawczasu dlaczego rezygnuje bo pewnie będą pytać
 
reklama
Kinia minky to sie nazywa materiał ten taki w bąbelki ja kupiłam sam materiał i najcieńsze wypełnienie na metry i uszyłam dwie kocyko kołderki na zimę chłopaka a na lato maja same minky bez wypelńieńia to jest takie milutkie w dotyku moi jakby mogli to by te kocyki wszędzie nosili co do pracy to ja kocham swoją prace ale jest mega stresowa i niebezpieczna w ciąży mało dziewczyn sie decyduje pracować w ciąży praktycznie nic nie mozna robić od porodów odsuwają przy dzieciach tez nie za bardzo mozna pracować bo wiadomo jak hormony szaleją
 
Ja tez jeszcze pracuje ale to bardziej dla rozrywki i przy dawnym tempie ciezko to praca nazwac:) chodzę tak na 4-5h. Dogladam pracownika, plotkuje z klientami. Trochę po pracuje i to tylko od wt do pt :) dziwnie sie z tym czuje ale licze sily na zamiary. Priorytetem są zdrowe dzieciaki. Zobacze jak dlugo bede chodzic ale mam ten komfort psychiczny ze juz nie musze. Slabiej sie czuje czy jest upal to nie ide. Ale nie chce jeszcze całkowicie rezygnowac bo w domu zwariuje. Rozleniwiam sie i nie umiem sobie zorganizować czasu. Wiec Kinia i inne ktore pracują ponad sily odpuscie, zwolnijcie tempo. Ciąża to nie choroba ale nie dbamy juz tylko o siebie :) Odbiegajac od tematu są dziewczyny prowadzace DG które podwyzszyly juz skladki i staraja sie o wysoki zus? Ja odpuscilam ale ciekawa jestem jak wygląda sytuacja.
 
Nie da sie nie czytac tego co sie u innych dzieje ja i ewel na pazdziernikowych mamy kami ktora znamy jeszcze ze staraczek u nas te na poczatku zle sie dzialo i bylysmy razem nie przemilczalysmy tematu. Taka jest ciaza ja tak juz mowilam mam nadzieje ze nasza zla passa wyxzerpala sie w l trymestrze . ja mam polowkowe we wtorek ale jakos spokojna jestem.
Co do kolderki to jaki kupilam do mlodego zeataw i ladnie wygladal przez pierwsze 3 miesiace bo byl polozony w nogach tam gdzie mlody nie lezal ra ze malenki dwa upal byl teraz mam posciel po nim bo on bedzie mial juz duze lozko.
Cos mi stomatolog zle zrobil ta ubita jedynke bo mi cos przeszkadza mam wrazenie ze ma taka wyre i mi zawadza musze mu na wizycie powiedziec zeby poprawil mam nadzieje ze mi nie policzy za poprawke tego co Le zrobil.
 
No ok tonmozesz śledzić itd. tylko takie informacje nam nie pomagają a wręcz przeciwnie. Człowiek zaczyna panikowac i doszukiwać się u siebie symptomów jakiś nieprawidlowosci. Gdyby któraś z nas miała jakieś kłopoty TK owszem każda trzymała by kciuki ale nie ma co czytać pol forum zeby zasypywac się takimi informacjami.
 
Ja uwielbiam Minky. Można kupić z różną grubością wypełnienia więc sprawdzą się i na zimę i na lato. U nas synek nie chciał spać pod kołderką bo mu chyba za ciężko było, śpiworek też go wkurzał. Na samym początku to spał tylko ciasno związany flanelową pieluszką (tak w pozycji płodowej). Rodzina się łapała za głowę, że dzidziusia męczymy a on tylko tak lubił. Ale każde dziecko jest inne.

A co do Minky to sobie wczoraj zamówiłam na Allegro 2 podusie nim obszyte - dla siebie. Ciągle synkowi kocyk zabierałam bo lubię sobie na tym minky głowę położyć. Ogólnie mam fioła na jego punkcie :-)
 
Moja córka była śpiworkowa - dość długo spała w śpiworkach, później przeszliśmy na kołderkę w nocy i kocyk do drzemki w ciągu dnia. Jak będzie z Hanią - zobaczymy.
 
U nas od poczatku byli ciasno kocykiem specjalnymi opatulani bardzo im sie podobało i w minutkę zasypiali teraz trafił mi sie jeden bawełniany i z merino Wogole uwielbiam merino i mamy dużo ciuchów dla chłopakow z tej wełny napewno chce zwykły kocyk i chyba sobie zamówię włóczkę i zacznę robić go na drutach z moim spięciem powinnam skończyć do listopada :)
 
reklama
Podobają mi się kocyki robione na drutach - są takie.... domowe :)
Też potrafię robić ale teraz przy córce - nie podejmuję się, brak czasu a ten który mam staram się wykorzystać na odpoczynek i tzw czas dla siebie.
Ale powiem Wam, że mam sklerozę w tej ciąży - byłam w sklepie i nie poważyłam połowy owocow i warzyw... dziś wyszłam po truskawki... a łubianka w domu...Strasznie roztargniona jestem.
I niestety dopadły mnie już bezsenne noce :( Kręcę się, spać nie mogę i o 4 nad ranem oglądam TV...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry