KASIA DOBRZE, ZE MASZ WSPARCIE I POMOC TO JEST WAZN E
ja w tej ciazy, jakos malo panikowalam dotad, zazwyczaj przed usg to sie nasila :-) ale to chyba normalne , ale gdybyscie mnie widzialy w poprzedniej ciazy, o z grozo to byla porazka, caly czas ryczlam martwilam sie, moj mial mnie dosc i raz powiedzial " ale jak urodzi sie chore dziecko, to co zrobisz przeciez i tak je bedziemy kochali nawet bardziej " i od tego momentu jakbym dostala rozumu do glowy i sie uspokoilam, to byly njtrafniejsze slowa mojego meza w zyciu.