Diabliczka jak noga? Coś przeszło? czy jednak lekarz?
Mój M też sam się za robotę w domu nie bierze ale jak już mu coś powiem by zrobił to zrobi zwłaszcza teraz w ciąży. Ale np nigdy nie zwrócił mi uwagi że w domu jest pierdzielnik lub zlew pełen garów. Także nie ma tragedii. Mógłby tylko czasem obiad ugotować, ale o tym pojęcia brak (umie zrobić trzy rzeczy: spaghetti ze słoika, rosół bez odszumowania mięsa i sushi)
Byłam dziś na wizycie u innej Pani dr bo moja ma urlop a wczoraj skończyło mi się zwolnienie. Moja dr to tym wziernikiem delikatnie, bez wkładania paluchów, a ta masakra chociaż chwilę wcześniej rozmawiałyśmy o moich plamieniach że już się to uspokoiło i z 5 tygodni już zupełnie nic. A tu wracam do domu i do wc i co? plama oczywiście po tym gmeraniu


też dostałam skierowanie na glukozę.
a i dostałam też skierowanie na dodatkowe USG w związku z tym problemem z uchwyceniem przepływów w sercu.
Dziewczyny jak dostarczacie zwolnienia do pracy? Ja mam akurat po drodze od lekarza ale jakoś tak głupio mi się tam kręcić po biurze będąc na zwolnieniu. Każdy zapracowany a ja tylko tam przeszkadzam. dziś zadzwoniłam do przełożonej by zeszła na parter i zabrała ten papier ale namówiła mnie żebym jednak weszła na górę bo nie ma dyrektora i kierownika no to weszłam (zanim pogadałam ze wszystkimi to minęła godzina), ale nie chce tak się tam kręcić co 3 tygodnie, bo na tyle dostaje zwolnienia.

Muszę to jakoś inaczej zorganizować.