reklama

Listopadowe mamy 2016

reklama
Basienka hi hi uroki ciąży tez czasem zjem czegoś sporo zwłaszcza owoców , czereśnie mi przeszły teraz jagody i maliny no i śliwki obowiązkowo :) najgorsze to najeść się winogronu potem się wręcz umiera ....
 
Magdalena może nie będzie tak źle

Kurcze jakiś pies biega pod blokiem i wyje , na co mój Stefan reaguje tez szczekaniem :( a dzieciaki dawno śpią boje się ze pobudzi ...

Nie mogę ostatnio spać , padalam jak kawka o 19 góra 20 a teraz zczynam lazic po nocy chyba zaczyna się u mnie bezsenność
 
Dzień dobry z rana.

Mnie dziś bierze nerw, bo się pogoda robi. Mąż mruczy, że mu się nudzi, tylko myśli gdzie tu wybyć. Ja też bym gdzieś poszła. Pochodziłabym po sklepach, czy poszłabym z młodą na spacer, a tu trzeba się oszczędzać :wściekła/y:
Widzę, że większość dziewczyn szyjkowych się tym łamie, a ja jestem po prostu zła. Teraz każdy współczuje i ręce załamuje, ale do pomocy nie było nikogo wcześniej, a mówiłam, że na pewno to tak się skończy.
Za to po porodzie ja tu nie chce nikogo widzieć. Znając teściów już poare dni po będą chceli przyjść to oblać.
 
A ja wiem, ze do mnie na pewno wpadna i do szpitala i pozniej w domu tez pewnie beda sie "schodzic" jak nie oni to szwagier... mam ochote powiescic karte ze po porodzie nie zycze sobie wizyt w szpitalu i w domu do odwolania :-D
Joasia- ale ja chyba cos przegapilam :-( u Ciebie tez sie szyjka skraca ze musisz byc w domu?
 
reklama
Ja u mnie nauczyłam juz ze wizyt nie ma ani w szpitalu bo jedynie tam mogę odpocząć a tym bardziej w domu , chyba że ktoś chce przyjść posprzątać i ugotować obiad czyli moja mamusia :)

Ja dziś załamana jestem mojemu oberwie się jak mało kiedy , stara kuchenka gazowa stoi mi w stołowym pokoju narozbierana wszystko się walą bo mój stwierdził że na złom odda ;p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry