reklama

Listopadowe mamy 2016

U nas gaz daj od ręki. Na jednych działa na innych nie. Na szkole rodzenia położna mówiła że miała przypadek że Pani nawet przysnela na gazie tak na nią zadziałał. [emoji5] zdziwiła mnie bo powiedziała że nadal używają dolarganu jeśli ktoś się zgadza i akceptuję fakt że to lek narkotyczny. I mówiła coś jeszcze o czopkach rozkurczowych na początek. Zzo to właśnie zewnatrzoponowe.

Jestem w trakcie 31 tygodnia.
Z Polą spotkamy się ok 18 listopada [emoji175][emoji175][emoji175]
 
reklama
co do zzo to położna na szkole rodzenia dużo nam opowiadała o tym, mówiła że najlepiej pierwsze bóle przemęczyć, że najskuteczniejsze podanie jest przy ok 4 cm rozwarcia, że potrafi wszystko przyspieszyć a zaś podanie wcześniej może cofnąć akcje i tym samym wydłużyć poród
 
Milagros hm... gaz to taki półśrodek. Jak już na prawdę boli to ciężko się dobrze zaciągnąć, a bez tego to nic nie daje. Ja poprzednio rodziłam w niedzielę w nocy, więc o zzo nie było nawet mowy, a z tego co wiem to po cc tym bardziej nie chcą dawać, żeby kobieta czuła co sie dzieje z jej ciałem, w sensie czy np.macica nie pęka.

Mamo-czwórki tak patrzę po suwaczkach i widzę, że u Ciebie to każdy dzieciaczek był na inną porę roku. Która pora roku najlepsza na rodzenie? Ja powiem szczerze, że u Zu bardzo mi pasował koniec lutego, bo jak się w końcu ogarnęłam to przyszła zaraz wiosna i tak na prawdę te pierwsze miesiące maksymalnie wykorzystywałyśmy na zewnątrz. Teraz też tak chciałam, no ale, nie pykło.
 
Podobno właśnie często odwlekają znieczulenie a potem faktycznie jest za późno. Zależy jaki szpital i na jaką położną się trafi. Ja blagałam o znieczulenie i mieli mnie gdzieś. Więcej w tamtym szpitalu już nie rodziłam. W tym obecnym z zoo nie ma problemu, gaz też mają ale dolarganu już nie stosują. Gdybym miała rodzić naturalnie to na pewno ze znieczuleniem. Fajnie łagodzi ból też wanna ale mnie tylko w ciagu pierwszych kilku godzin pozwolili z niej korzystać. Poza tym 10 min w wannie i kazali wychodzić.

Joasia- wg mnie rownież najlepszy czas na rodzenie to pozna zima ewentualnie wczesna wiosna. Listopad to nie jest najlepszy czas bo wiele dni jest deszczowych, pózniej zima i mrozy więc nie zawsze można wyjść na spacerek.
 
Emalka o tym dolarganie na szkole rodzenia mówili.

Ja to się boję że po gazie dostanę histerycznego śmiechu, albo znowu pójdę spać.

Joasia ja to pewnie wyląduje na porodowce na zaduszki :)
 
Dokładnie za wcześnie nie można po 5cm też już nie dadzą. U mnie są sale z wannami lub prysznicami co się komu trafi. I pozwalają z tego korzystać. A i powiedziała też że od 1 września jest nowe rozporządzenie ministra o zzo że po podaniu pacjetka jest pod stałym zapisem ktg,ciśnienie i pulsooksymetr. Mówi że mają problem z tymi wszystkimi kablami by przenieść pacjetke chociaż na piłkę Ale coś tam kombinują i dają radę.


Kejti i Iza teraz razem Was wcięło? [emoji6]

Jestem w trakcie 31 tygodnia.
Z Polą spotkamy się ok 18 listopada [emoji175][emoji175][emoji175]
 
Milagros u nas ktoś zapytał o atak śmiechu. I powiedziała że w ciągu 10lat miał takie 2czy 3 pacjentki [emoji5]

Jestem w trakcie 31 tygodnia.
Z Polą spotkamy się ok 18 listopada [emoji175][emoji175][emoji175]
 
Milagros zdrowiej szybko![emoji10]
Co do okxy to nawet nie wiem ile mi podawali ale może z 15min i urodziłam... bo ja skurcze miałam ale ciulowe bo często ale krótkie..

Dziewczyny zobaczcie na nasz inny wątek o domowych sposobach na choroby [emoji6] tak było chyba o płukaniu o którym pisze Skrzat...

Milagros ja jeszcze nie slyszalam żeby zbyt częste robienie inhalacji zaszkodziło jeslvrobisz oczywiście solą a nie jakimś lekiem ale zazwyczaj też robiłam 3razy dziennie czasem więcej bo mój akurat lubił, a "lubił" bo po tak długiej przerwie pewnie zapomniał że to daje ulgę i pierwszy dzień byłoby ciężko go utrzymać [emoji6]

Nika a wiesz że mi nigdy żaden pediatra nie mówił że po inhalacjach siedzieć ileś czasu w domu... przy kolejnej okazji aż zapytam co mi zaleca...

Mama czwórki o matko trzymaj się dzielnie! [emoji10]
Co do zzo to u nas konieczna jest konsultacja z anastazjologiem na 2-3tyg przed porodem mniej więcej u ja na taką się wybiore ale jeśli ten poród będzie taki jak pierwszy albo daj Boże łatwiejszy to nie widzę potrzeby znieczulenia... jednak w razie w się zabezpiecze...

A slyszalyscie o Natalis? To powiedzmy krem(?) Który aplikuje się poniżej szyjki - położna lub lekarz i niby daje lepszy poślizg i większe prawdopodobieństwo że się ochroni krocze... to tak tylko mi się przypomniało... ale kosztuje koło 150-170zl niestety

Jestem w 33 tygodniu ciąży[emoji2] będzie córeczka[emoji7] TP 06.11
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry